Z Apetytem Na Wzrost Rośnie Apetyt Na Ryzyko - BIZNES meble.pl - kwiecień 2015

Z Apetytem Na Wzrost Rośnie Apetyt Na Ryzyko

Z Andrzejem Niewińskim, prezesem Zarządu firmy Drewpol, rozmawia Anna Szypulska.

Jest Pan człowiekiem, któremu Drewpol zawdzięcza przetrwanie kryzysu w latach 2010/2011. Co zadecydowało o tym, że udało się Panu wyprowadzić firmę na prostą?

Sądzę, że miałem dużo szczęścia, ale nie brakowało mi także wytrwałości w dążeniu do celu. Według mnie nie był to jednak prawdziwy kryzys. W pierwszej dekadzie XXI w. firma, jak to się mówi – nie odrobiła lekcji i popełniła błędy, konsekwencją których był kryzys w  przedsiębiorstwie, który trwał mniej więcej od stycznia 2010 r. do końca lutego 2011 r. To był, niestety, kryzys na życzenie organizacji, która w tamtym czasie zapomniała, że ten kto nie rozwija produktu, nie wprowadza innowacyjnych modeli, kto – krótko mówiąc – przestaje się rozwijać, ten się niestety cofa. Prawda jest taka, że konkurencja nigdy nie czeka, tylko tego kogoś po cichu wyprzedza.

Pan zjawił się w firmie kilka lat wcześniej.

Tak, pojawiłem się wcześniej, wszedłem w sam środek kryzysu. Ówcześni właściciele firmy widzieli już niepokojące objawy. Akurat wtedy się zjawiłem, zostałem i po prostu w toku kryzysu przebudowałem pewne rzeczy.

Co konkretnie trzeba było zmienić?

Model biznesowy był podobny do tego, który mamy teraz. W obliczu kryzysu, firma musiała położyć nacisk na wymianę oferty produktowej. Trzeba ją było unowocześnić, bo ten kto stoi w miejscu, momentalnie stacza się w przepaść. Przygotowaliśmy więc bardzo dużo nowych modeli, stworzyliśmy nowy katalog, wymieniliśmy w firmie osoby, które odpowiadały za sprawy handlowe, za wzornictwo. To zadziałało. W pewnym momencie wszyscy jeszcze żyli chyba kryzysem, zastanawiali się, co będzie za miesiąc, a zamówienia zaczęły lawinowo spływać. Okazało się, że trafna oferta produktowa i w miarę poprawny stopień obsługi klienta mogą przynieść bardzo dobre efekty.

Wtedy jeszcze byliście Państwo bard mocno nastawieni na produkcję frontów meblowych, teraz ta oferta jest o wiele bardziej zróżnicowana.

To jest naturalny etap w rozwoju firmy, że zaczyna ona dywersyfikować swoją produkcję, poszukuje innych kanałów dystrybucji. Nie ukrywam, że model biznesowy firm tej branży w Polsce też uległ pewnej zmianie. Każdy chce kontrolować łańcuch marży, czyli chce po prostu wyeliminować pośredników. W związku z czym zmierza do tego, by dostarczać produkt gotowy finalnemu odbiorcy. Kontrolowanie marży, to z jednej strony kusząca droga, a z drugiej strony ryzykowna. Niestety produkcja na magazyn zawsze mnie przerażała. Jeżeli pobierzemy surowiec z magazynu i frez dotknie deski, to musimy wiedzieć, kto będzie finalnym odbiorcą, bo wtedy prawdopodobieństwo popełnienia błędu jest niewielkie. Natomiast jeśli produkujemy na magazyn, to zaczynamy tworzyć jakąś swoją kreację: „to jest piękne, więc powinno się sprzedawać”. Tylko dlaczego klient nie chce tego kupować? Powstaje dylemat. Zresztą, to nie jest moje autorskie przemyślenie, bo firma Drewpol zdaje się w 2008 r. popełniła taki błąd – wybrała najlepiej sprzedający się model i wyprodukowała go na magazyn…Co tu dużo mówić – to był poważny błąd. 

Czy produkcja na zamówienie może zapewnić firmie stabilność?

Na ten moment profil firmy jest taki, że realizujemy tylko i wyłącznie zamówienia. Prowadzimy produkcję według zleceń, co z jednej strony jest wyzwaniem, bo wiadomo, że ma się wtedy w produkcji niemalże kilkaset zleceń równolegle i trzeba zapanować nad tym od strony technologicznej, a mamy w ofercie produktowej prawie 50 modeli. Miesięcznie do firmy wpływa około tysiąc zleceń, czyli można powiedzieć, że tysiąc razy uruchamiamy proces produkcyjny. Jeżeli jesteśmy dumni ze swojej jakości, to musimy bardzo restrykcyjnie kontrolować proces technologiczny. W związku z tym, jeśli pojawia się coś takiego jak uszkodzenie w trakcie operacji, musimy uruchomić kolejne zlecenie na ten pojedynczy front. To jest to utrudnienie, ale z tym akurat zdołaliśmy sobie poradzić.

W jaki sposób?

Bardzo duże pieniądze wydaliśmy na projekt informatyzacji firmy, który cały czas trwa. Jest to bardzo zaawansowane narzędzie, ale tak jak to w życiu bywa, im bardziej zdywersyfi kowana produkcja, tym trudniej te wszystkie realne procesy włączyć do systemu. Idea jest taka, że w systemie musi funkcjonować pewien wzorzec, według którego oceniamy stopień odchylenia. Myślę, że kiedy uda się te zmiany do końca przeprowadzić, będziemy wiedzieli, ile faktycznie kosztuje nas dane zlecenie i jaką faktyczną marżę mamy na danym kliencie.

Wtedy wszystko będzie pod kontrolą?

To nie tyle kontrola, co wymóg. Jesteśmy firmą produkcyjną, a o sukcesie firmy produkcyjnej decyduje skala produkcji przy danych zasobach. Jeżeli nasze zasoby są na poziomie 8 tys. m2, to gdy będziemy mieli zamówienia na 8 tys. – pracujemy optymalnie, jeżeli na 7 tys., już coś zgrzyta, ale gdy będziemy produkować na 5 tys., to najprawdopodobniej zbankrutujemy. Chodzi o to, że w momencie, gdy mamy wszystkie koszty pokryte, ten słynny break even point, czyli próg rentowności, przy pewnym poziomie produkcji, to każde następne zlecenie może być kalkulowane w inny sposób. Nie trzeba opierać się na pełnym rachunku kosztów, tylko na rachunku kosztów zmiennych, gdzie każda marża na kosztach zmiennych jest de facto zyskiem. W tym momencie możemy być bardziej elastyczni, jeśli np. chcemy pozyskać klienta, możemy zaoferować mu ciekawe ceny, przynajmniej na początek współpracy.

Czy macie Państwo plany zwiększaniaprodukcji?

Idea rozbudowywania firm jest troszeczkę przereklamowana, z tego tytułu, że każdy niekontrolowany wzrost niesie ze sobą zagrożenia. Wraz z apetytem na wzrost rośnie apetyt na ryzyko. 

W takim razie najbardziej pożądane byłoby utrzymanie status quo? 

Też nie. Na ten moment firma musi być przygotowana do wykonania skoku rozwojowego, ale do tego musimy mieć działający system informatyczny. Musimy dokładnie wiedzieć, gdzie następuje utrata marży, czy mamy produkt właściwie dobrany do gustów klientów.
Oczywiście w tej chwili możemy mieć bogatą ofertę, tylko pytanie, czy ona się nie zdezaktualizuje. Byliśmy na targach w Mediolanie i w Kolonii, gdzie pojawiły się pewne wzornicze idee, ale nie wiemy, kiedy dotrą do Polski, może jeszcze w tym roku, może na początku przyszłego. Może się też okazać, że to był fałszywy sygnał, że projektanci wypuścili balonik i patrzą, jak klienci na niego reagują. Tymczasem w dalszym ciągu jesteśmy w epoce wysokich połysków, płyt, prostych form, gdzie nie wymaga się od projektanta żadnej inwencji. Nasz produkt jest wbrew pozorom bardzo skomplikowany, bo dany model składa się z kilkudziesięciu pozycji i aby wykonać z niego ciekawy mebel, to przede wszystkim projektant musi się natrudzić i go poznać. Jeśli nie będzie wiedział, do czego służy dany element, to go nie wykorzysta w zabudowie. Poszliśmy więc o krok dalej, część naszych modeli, które są stricte kuchenne, umieściliśmy w aranżacjach pokojowych. Okazuje się, że prezentuje się to nadzwyczaj dobrze, ale by się o tym przekonać, ktoś musi to zrobić, pokazać, by klient finalny miał przynajmniej wybór. Tymczasem klienci są w wielu przypadkach stawiani przed faktem dokonanym. Inspiracja jest podstawą. Nas może gubić to bogactwo oferty, bo mamy problem, podejrzewam jak każdy, kto chce
podbić rynek, z dotarciem do klienta. Pomysły muszą do niego dotrzeć, być zweryfi kowane przez rynek. Jeżeli ich jest za dużo, to mamy problem komunikacyjny.

Jak ważny jest dla Państwa krajowy rynek?

To jest polska perspektywa: krajowy/zagraniczny. Dla mnie każdy rynek, na którym mogę realizować w miarę bezpiecznie założoną marżę, jest moim rynkiem docelowym. Kiedyś podczas świątecznej kolacji pojawiło się marzenie, bym pojechał z żoną na wczasy do Włoch, przez przypadek wszedł do salonu meblowego i co zobaczył… (uśmiech). 

A co z rynkami wschodnimi? Wiadomo, że sytuacja polityczna już od dłuższego czasu jest niekorzystna. Konfl ikt na Ukrainie i sankcje wobec Rosji skomplikowały jeszcze bardziej i tak trudne relacje biznesowe. Jak to wpływa na funkcjonowanie firmy Drewpol?

Sytuacja jest trudna. Na tym rynku identyfi kujemy około 20 partnerów, z którymi w ostatnich latach i w ostatnim roku współpracowaliśmy. Patrząc na to, co się dzieje, musimy zachować taki twardy rdzeń: sześciu klientów, których powinniśmy utrzymać. Natomiast nie mamy wpływu na kurs walutowy. Jeżeli w ciągu roku euro w rublach podrożało, a nasze produkty podrożały w walucie lokalnej o kilkadziesiąt procent, to bardzo trudno utrzymać się na tego typu rynku bez jakichś korekt cenowych. Oczywiście zadeklarowałem, że mogę oddać swoją marżę, którą na tych kontraktach mam, ale niewiele więcej, bo jak ja zacznęoddawać więcej, to muszę z czegoś dokładać. Musimy wykazywać się dużym rozsądkiem w rozmowach z klientami. Na rynkach wschodnich jesteśmy przez klientów identyfi kowani jako dostawca z wyższej półki. Tak naprawdę wybierali nas, bo gwarantowaliśmy im design i jakość Włochów, natomiast cenowo zawsze byliśmy od Włochów o dobre kilkanaście procent tańsi. W tym momencie Włosi na tym rynku nie egzystują,
zostali przez tę sytuację wyautowani. My natomiast bardzo zaostrzyliśmy kryteria płatności, bo to jest podstawowa rzecz. Zaczęło się takie szarpanie: gdy oni uzbierają pieniądze, to my możemy uruchomić produkcję. Nie mogę podjąć ryzyka, nie wyprodukuję czegoś, bo nie wiem, czy ktoś to odbierze. Oni żyją w takiej schizmie, w momencie zamówienia jest jeden kurs, akurat dobry, a kiedy fakturujemy, to już może być niekorzystny. Muszę być pewny, że jeśli ja wypuszczam produkt i zrobiłem ukłon w stronę klienta, to muszę pieniądze mieć na koncie. W tym momencie klient uruchamia zamówienia nie wtedy, kiedy chce i mu pasuje, tylko kiedy ma możliwości finansowe. Zamówienia pojawiają się, klienci wpłacają część, liczą, że może nas skuszą, że jak zapłacili 50%, to my uruchomimy
produkcję, a my mówimy, że zrobimy to, gdy wpłacą jeszcze 50%. Natomiast jest to specyfi czny rynek, na którym są dobre ceny.

Jaki wpływ na funkcjonowanie firmy mają wahania kursów walut?

Nie ukrywam, że zawirowania na rynkach światowych w ostatnim czasie też nam trochę pomagały, bo kontrakty mamy w euro, złoty też odbył swój szalony taniec w grudniu. My świadomie, jako nieliczni, prowadzimy politykę zabezpieczeń przed ryzykiem walutowym
i w tym momencie zabezpieczamy się przed tym ryzykiem, czyli nie ma problemu przy transakcjach walutowych. W ubiegłym roku zarobiliśmy spore pieniądze z tytułu różnic kursowych, to był dodatkowy bonus. To jest moje skrzywienie zawodowe, bo jestem ekonomistą, pewne rzeczy postrzegam przez pryzmat liczb i parametrów (uśmiech). Ktoś musi obliczać ryzyko… Zawsze mam dylemat, kiedy apetyt na ryzyko rośnie. Wiadomo, że jeśli nie ma zamówień, to pojawiają się głosy: „musimy to, musimy tamto”. Wtedy
mówię: „nie, nie, nie, nie musimy”. 

Czy w ochronę środowiska firma chciała zainwestować czy może musiała, byłoto konieczne?

Miejmy świadomość, że dla firmy produkcyjnej, każdy wydatek, który nie jest bezpośrednio wydatkiem produkcyjnym, jest obciążeniem budżetu. Powiem może rzecz niepopularną, ale tak niestety jest: opłaca się truć, a nie inwestować w ochronę środowiska. Do
tej inwestycji przekonało mnie wsparcie unijne. Jednak powiem szczerze, że w pewnym momencie byłem zablokowany, bo dostawcy tych urządzeń oszaleli. Ceny, jakich zaczęli żądać, były absurdalne. Mnie kusiło, by zamiast kupować to drogie urządzenie, którego
eksploatacja kosztuje, postawić emiter, komin dwa razy wyższy i po prostu te LZO rozeszłyby się na większy obszar. Wydział ochrony środowiska by to kupił. Polityka w tym zakresie jest kompletnie niespójna, na tyle na ile ja to poznałem, opłaty są nieadekwatne
do szkód, jakie się wyrządza. Ponadto wsparcie Państwa w tym zakresie jest przypadkowe i tak naprawdę tylko dziwny splot okoliczności spowodował, że tę instalację kupiliśmy.

A co z innymi inwestycjami, czy planujecie Państwo jakieś w tym momencie?

Mamy promesę kredytową z banku, ale sytuacja jest na tyle niepewna, że wstrzymaliśmy ten proces. Jesteśmy po słowie z dostawcami pewnych urządzeń, ale nie przystąpiliśmy do fazy realizacji kontraktu, bo musimy zobaczyć co się będzie działo na rynku, on musi się uspokoić. Nie wiem czy teraz produkcja będzie szarpana, a może znowu być tak, jak już kiedyś to przerabialiśmy. Gdy były zamówienia, to nie potrafi liśmy na czas ich zrealizować, a później zamówień nie było w ogóle. To były dosyć duże odstępy czasu.

Czy myśli Pan, że taki stan rzeczy może powrócić? 

Myślę, że tak – ze względu na sytuację w Rosji. Oni będą mieli na rynkufalowania cen ropy i od tego dużo będzie zależało. A jak wyglądają kwestie pozyskiwania surowca, z tym nie macie Państwo problemów w tym momencie? Surowiec to normalne ryzyko operacyjne. My pracujemy na umowach długoterminowych z dostawcami, czyli potwierdzamy ilości i ceny na dłuższe terminy dla swoich klientów. W tym roku z olchą nie widzę problemów, z jesionem też nie. Nawet wydaje mi się, że nasi konkurenci się sparzyli, bo to jest bardzo trudny surowiec pod względem technologicznym. My w swoim czasie, gdy też wprowadziliśmy modele z jesionem, to byliśmy pewni siebie, ale gdy się zdarzyło kilka reklamacji systemowych, to nabraliśmy pokory. Jesion jest bardzo trudnym surowcem, trzeba go sezonować, pilnować wilgotności i powiem szczerze, że teraz na wyrobach jesionowych mamy taki sam wskaźnik reklamacji, jak na innych surowcach. A jesion szczególnie pod wybarwieniami kryjącymi wygląda fantastycznie, ma taką fajną strukturę, delikatne pory, jeżeli się je umiejętnie podkreśli, to jest to przepiękny produkt. Jedyne niebezpieczeństwo może być spowodowane sytuacją na Zachodzie, gdzie bardzo modny stał się dąb. Na tych wszystkich licytacjach w Lasach Państwowych wykupuje się więc wszystko. 

A to się przekłada na ceny. 

Zawsze jest tak, że jak ktoś przebije cenę, to za chwilę komuś zabraknie i musi podjąć działania korekcyjne. My się zabezpieczyliśmy w ten sposób, że kupujemy ten surowiec za granicą i w tym momencie płacimy w euro i to jest dla mnie o tyle fajne, że gdy euro
jest drogie, to dużo płacę za surowiec, ale mam wysokie przychody. To działa też w drugą stronę, jeżeli euro jest tanie, to boli mnie, bo muszę sprzedać tanio, ale i surowiec jest tani. Jeśli mam ekspozycję w euro, to wolę, mieć też trochę kosztów w euro, wtedy mi się to bilansuje, nie ma tego ryzyka. 

A w jaką część surowca zaopatrujecie się Państwo w Polsce?

W Polsce kupujemy całą olchę, 80% jesionu i 50% dębu i to nie tyle ze względu na ceny, ile na specyfi czne wymagania odbiorców. U nas te dostawy dębu wynikają z cięć, czyli jeśli się trafi jakieś siedlisko, to się okazuje, że tam jest cały przekrój kolorystyczny. Małe tartaki też nie potrafi ą profesjonalnie przecierać surowca, bo mnie nie interesują określone wady, które są podkreślane, tylko taki sposób cięcia kłody, który maskuje, bo potrzebuję idealnej prawej strony frontu. Nie interesuje mnie krawędź, nie interesuje mnie lewa strona. Jeżeli operatorzy traków są dobrze wyszkoleni, to mogą wiele zdziałać. A jeśli ktoś nie ma wyszkolonej załogi, to potrafi z dobrego pniaka, mieć uzysk 30%, tymczasem ten, kto ma wyszkoloną ekipę może mieć uzysk 60%. Mówię to jako teoretyk fi -
nansista (uśmiech). 

Wszystko sprowadza się do jakości…

Bo jakość to nie tylko jakość powłoki lakierniczej, ale też jakoś obsługi, zawsze może się coś zdarzyć i trzeba te emocje, i zawiedzione oczekiwania klientów w jakiś sposób delikatnie rozładować. Nie wolno tego zostawić na zasadzie takiej, że to jest problem klienta. Jeśli mówimy, że jesteśmy liderem w zakresie wzornictwa, to nie możemy tego tylko mówić, musimy to pokazać, przyjechać na targi i zapytać klientów: „podoba się, nie podoba”? My też nie jesteśmy guru w tym zakresie. Jeżeli mówimy, że bazujemy na doświadczeniu i na tym, że staramy się stosować najlepsze technologie, jakie są dostępne na rynku, do wykańczania naszych produktów, to my nie mówimy, tylko to pokazujemy. Z drugiej strony fajne jest to, jeśli firma potrafi sama z siebie, wzorując się, inspirując
na tym, co na rynku się pojawia, przygotować ciekawe propozycje. Zresztą wyzwaniem fi rm w tej branży jest przede wszystkim design. Myślę, że największą wadą polskiego przemysłu meblarskiego jest brak ośrodków badań nad wzornictwem. Według statystyk zdecydowaną większość mebli eksportujemy na zasadzie produktów „no name”, to jest totalne mylenie pojęć. Nie chcemy w ten obszar wejść, bo to jest obszar, który czeka na kryzys. Gdy nadejdzie załamanie, to ci wszyscy producenci „no name” będą potwornie krwawić, dopóki się nie przestawią na kolejne modele, na kolejne technologie.

Ten brak marki polskiego meblarstwa jest piętą achillesową.

Ja wyznaję taką zasadę, że trzeba się otworzyć na pomysły innych, bo inaczej można się zablokować. Dlatego ci producenci „no name” są na to skazani. To nie jest kwestia produktu, to jest kwestia pewnej historii i przekazania tej historii, by ten potencjalny nabywca został zaintrygowany, skuszony. Wie Pani co mnie boli, transport do Mediolanu nie jest drogi, można go zaplanować wcześniej, kupić bilet wcześniej, albo pojechać samochodem, dlaczego Polacy nie chcą pojechać i podpatrzeć chociażby jak się aranżuje ekspozycje. To tak jak u nas, my też możemy chlapnąć farbą na front, ale to musi być z gustem zrobione. 

Gustu brakuje producentom mebli czy kupującym? 

Najlepsza jakość bez designu na właściwym poziomie nic nie wnosi, bo klient zazwyczaj spodziewa się, że produkt będzie wykonany poprawnie, będzie zgodny z jego wyobrażeniami. Jednak to design jest podstawą, a na to wielu klientów nie zwraca już uwagi. Proszę pomyśleć o naszych mieszkaniach, które zostały pozbawione mebli. Kiedyś w jednym pokoju stała meblościanka, dwa tapczany, stolik, telewizor i mnóstwo innych sprzętów. Teraz, gdy patrzy się na wnętrza, to pojawiają się w nich subtelnie, pojedyncze komody, bardzo wygodne meble i one tym bardziej muszą być ładne. To prosta zasada – jeśli masz mało mebli, one muszą cieszyć wzrok wykończoną powierzchnią, rysunkiem, muszą być zrealizowane z jakąś wizją. Zależy mi, by nasze produkty miały duszę i wiem, że część tych produktów ma duszę. 

Już samo drewno ją ma. 

Ale można tę duszę w drewnie zabić, tworząc potwora, a można piękno tej duszy podkreślić. Myślę, że społeczeństwo w miarę upływu czasu i poprawy sytuacji ekonomicznej, będzie się edukowało i będzie głosowało nogami. Nic nie wpływa bardziej motywująco na producenta mebli, od klienta, który robi w tył zwrot i idzie do konkurencji.

Dziękuję za rozmowę.

 

Przełomowe Koncepcje Drewpolu - BIZNES meble.pl - kwiecień 2015

Przełomowe Koncepcje Drewpolu

Ubiegły rok przyniósł firmie Drewpol otwarcie na nowe kierunki działalności. Zmienił się też posób postrzegania producenta na rynku. Drewpol nie poprzestając na produkcji frontów i komponentów meblowych Stał się alternatywą dla realizacji mebli na zamówienie. Podczas targów „Meble Polska 2015” świętowano jubileusz i komunikowano o metamorfozie, której wyrazem była inspirująca do tworzenia pięknych wnętrz ekspozycja.


Do tej pory Drewpol był postrzegany na rynku jako producent frontów i komponentów meblowych z drewna w stylu klasycznym. Swoje produkty firma prezentowała przeważnie na zabudowach kuchennych. Od zeszłego roku zaczęliśmy iść w kierunku pokazywania, że nasze produkty mogą się znajdować w każdym wnętrzu, nie tylko służyć do zabudowy mebla skrzyniowego, ale też stanowić dekorację – powiedziała Anna Heinrich, kierownik ds. marketingu w firmie Drewpol.
Na stoisku o niestandardowej, piętrowej konstrukcji, firma Drewpol zaprezentowała przekrój oferty produktowej w najmodniejszej kolorystyce.
Uwagę zwiedzających zwracała koncepcja ekspozycji, wyraźnie podzielonej na część nowoczesną i klasyczną. W części klasycznej został użyty model „Berlin” typ „XHF”, w części nowoczesnej typ „XCNF” modelu „Berlin”. Jest to nowy typ frontu z cofniętą płyciną z funkcją podchwytu, który jako nowość został zaprezentowany na stoisku.Chcieliśmy tym samym pokazać, że tak naprawdę front postrzegany jako klasyczny, w innej aranżacji może stać się frontem nowoczesnym – wyjaśniła Anna Heinrich. Wszystkie elementy wykonane z drewna, czyli cała zabudowa meblowa, dodatki dekoracyjne oraz panele ścienne zostały wykonane przez Drewpol.
To, co zostało zaprezentowane na stoisku, wyznacza także inny kierunek rozwoju firmy: bycie liderem w Polsce w produkcji komponentów do budowy mebli. W najbliższej przyszłości firma Drewpol chce stać się partnerem przy projektowaniu wnętrz. Producentowi zależy na komunikacji z architektami, by nie tylko zaznajamiać ich z ofertą, ale też pokazywać możliwości zastosowania produktów. W planach jest też rozwój produkcji elementów dekoracyjnych i pojedynczych egzemplarzy mebli.
 

Na piętrze prezentowano prototypy nowych produktów. Były to meble wolnostojące, jak i nowe sposoby wykańczania drewna. Producent, demonstrując czego może się podjąć, chciał także zainspirować fabryki mebli, dystrybutorów, którymi są studia meblowe, stolarze i hurtownie. W zeszłym roku do katalogu wprowadzono pierwsze stoły, z dębu lub z olchy, a także stojaki na wino, czyli galanterię drewnianą.
W tym roku firma po raz pierwszy pokazała krzesła, które nie są jeszcze w ofercie, ale uznano, że to rozwojowy segment.

Do pobrania: BIZNES Meble.pl - kwiecien 2015.pdf

jr

Meblarstwo Komponenty i Technologie - marzec 2015

Wszechobecne Drewno

Wizerunek stoiska firmy Drewpol, a także prezentacja jej najnowszej oferty podczas targów Meble Polska pokazały, że producent frontów meblowych jest otwarty na aktualne trendy wzornicze i niekonwencjonalne rozwiązania konstrukcyjne.

Jednym z nowych produktów, które firma przywiozła na targi do Poznania, jest XCNF – nowy typ frontu z rodziny modelu Berlin. Jest to pierwszy front na polskim rynku o tak pokazanej konstrukcji. Przy ramiaku typu XHF została zastosowana cofnięta płycina, która daje dodatkową funkcjonalność w postaci podchwytu. Front zyskuje na grubości (26 mm), a ponadto nie trzeba stosować żadnego zewnętrznego uchwytu.
Sam model Berlin to klasyczny front o konstrukcji płycinowo-ramowej z tradycyjnego dębu w odpowiednim wybarwieniu w kolorach ziemi. Idealnie komponuje się w pomieszczeniach loftowych,a także innych wnętrzach, zarówno w stylu nowoczesnym, jak i klasycznym. Nowy typ XCNF doskonale nadaje się do łączenia z dotychczasowym typem XHF.
– Na targach chcieliśmy pokazać uniwersalność i ponadczasowość modelu Berlin, który wprowadza niezwykły charakter do pomieszczenia,gwarantujący trwałość ze względu na rodzaj zastosowanego surowca i wykończenia produktu – mówi Anna Heinrich,
kierownik marketingu. – W efekcie na bazie tych samych komponentóww jednym miejscu powstały dwie aranżacje, różniące się stylistycznie ze względu na dobrane odpowiednio dodatki z oferty Drewpolu.
Typ XCNF jest dostępny także w postaci drzwi ramowych, drzwi kratkowych, blend i czół szuflad z podchwytem.
Oprócz nowego typu frontu, Drewpol pokazał także drewniane blaty oraz drewniane panele dekoracyjne. Blaty wykonane są z klejonki łączonej na mikrowczepy. Blaty i panele dekoracyjne mogą być wykonane z różnego rodzaju materiału, różnie wykończonego i wybarwionego. Nowością są też wolno stojące elementy dekoracyjne, takie jak gazetniki, świeczniki, podłokietniki na kanapę oraz meble.

  

– Dużym zainteresowaniem cieszyła się komoda wykonana z litego drewna w różnych rodzajach oklein naturalnych, wykończona kilkoma rodzajami wybarwień – mówi Anna Heinrich. – Czoła szuflad komody były podcięte pod kątem czterdziestu pięciu stopni, tak aby licowały się przy zamykaniu i tworzyły jedną bryłę.

 jr

Do pobrania: Meblarstwo - Komponenty i Technologie - marzec 2015.pdf

Meble Materiały i Akcesoria - grudzień 2014

Sprostać największym wyzwaniom designu.

Firma Drewpol z Osiny istnieje na rynku już 25 lat. W tym czasie ewolucji podlegały idee i cele, jakie przed sobą stawiała, ale niezmiennym pozostawało dążenie, aby klienci byli w pełni zadowoleni ze współpracy i produktów, które otrzymują. Aktualny obraz funkcjonowania tego jednego z najbardziej znanych polskich producentów frontów przybliżył nam w rozmowie prezes Zarządu firmy Drewpol, Andrzej Niewiński.

MMiA: Firma Drewpol jest jednoznacznie kojarzona z produkcją frontów drewnianych – jak wygląda Państwa pełna oferta produktowa?
Andrzej Niewiński:
Obecnie nasza oferta obejmuje 17 modeli nowoczesnych i 26 modeli klasycznych. Pod hasłem model nie kryje się jedynie element frontu, ale kilkanaście elementów tworzących rodzinę w obrębie jednego wzoru, tzn.: front płycinowy, ramowy ze szkłem, kratkowy, szprosowy, łukowy, fronty mieszane, czoła szuflad, listwy ozdobne i inne elementy także o giętych formach. Dodatkowo w ofercie mamy kilkanaście wzorów listew, w jej skład wchodzą listwy wieńczące i podszafkowe, gięte oraz proste. W dodatkach znajdują się także nakładki maskujące na listwy, listwy cokołowe, szufladki, ramki, pilastry, kolumny, kapitele, woluty.
Całą ofertę w tym roku uzupełniliśmy o meble wolno stojące, takie jak: stojaki na wino, stoły, półki. Tę kategorię będziemy chcieli nadal mocno rozwijać także o elementy dekoracyjne.
Na bazie naszych produktów klient może zaprojektować sobie całą zabudowę lub pojedyncze meble, według własnego pomysłu, w wybranym dowolnie wybarwieniu. Może to być kuchnia, meble salonowe, jak: komody, biblioteczki, biurka, stoliki, przestrzeń sypialni, elementy do zabudowy przedpokojowej oraz dekoracyjne wykończenia okien oraz drzwi. Wachlarz kolorystyczny jest bardzo bogaty, rozpoczynając od ciemnych, a kończąc na jasnych bądź naturalnych kolorach, z możliwością wzbogacania ich o patynę.

MMiA: Które Państwa propozycje cieszą się obecnie największą popularnością?
A. N.:
Do roku 2012 nasza oferta była zdominowana klasycznym wzornictwem. Drewno, materiał, z którego tworzymy nasze produkty, kojarzony jest z tradycyjnymi, stylowymi frontami i takie modele były najchętniej zamawiane przez klientów. Oprócz bardzo popularnych modeli na polskim rynku, jak: Czajkowski, Puccini, Chopin czy Wieniawski, dużą popularnością cieszą się także takie modele jak Lizbona czy Londyn. Nieustannie trwają prace nad nowymi projektami, więc co roku mamy nadzieję, że będziemy inspirować naszych klientów nowymi trendami we wzornictwie.

MMiA: Jakie aspekty przemawiają za korzystaniem z frontów drewnianych wysokiej jakości?
A. N.:
Drewno to jedyny materiał, który nigdy nie wyszedł i nie wyjdzie z mody, pod warunkiem, że będzie to połączone z wysoką jakością wykonania. Drewno jako jeden z najbardziej naturalnych materiałów ma również tę zaletę, że idealnie współgra właściwie z każdym innym materiałem: zaczynając od kamienia, przez ceramikę, szkło, metal, na tworzywach sztucznych kończąc. Z jednej strony tworzy specyficzny kontrast, z drugiej potrafi wydobyć urok nietypowego zestawienia, podkreślając swój charakter. Drewno jak każdy naturalny materiał poddawać można renowacji, co może znacznie przedłużyć czas użytkowania. Podczas procesu renowacji można danemu produktowi tchnąć „drugie życie” poprzez zmianę koloru czy wykończenia.

MMiA: W jakim kierunku podąża wzornictwo frontów drewnianych? Czy można mówić o pewnych wyróżnialnych trendach?
A. N.:
Ostatnio moda na naturalne materiały w naszej przestrzeni sprzyja drewnu i pokazaniu jego naturalnej budowy. Oprócz bezbarwnych lakierów modne w ostatnim czasie są kolory ziemi na frontach oraz jasne wybarwienia, gdzie bardzo delikatnie przebija usłojenie drewna.
Jak pokazały ostatnie targi w Mediolanie, cały czas królują naturalne, autentyczne materiały drewniane, w szczególności dęby, jesiony i sosny. Przenikanie się stylu klasycznego z nowoczesnym jest cały czas wyraźnie zauważalne. Bardzo nowoczesnym aranżacjom towarzyszą dodatki z naturalnego materiału, jakim jest drewno, np. masywne blaty przy wyspach kuchennych, drewniane akcesoria kuchenne itp. Meblom z frontami z klasycznego materiału, drewna i o klasycznej konstrukcji ramiakowi dodaje się nowoczesności poprzez kolor – jednobarwny, zimny – czy też zastosowanie systemu bezuchwytowego.

MMiA: Czy produkujecie Państwo także wzory na zamówienie zgodnie ze specyfikacją klienta?
A. N.:
Nasza bogata oferta katalogowa nie ogranicza nas i produkujemy także wzory indywidualne, głównie dla większych kontrahentów. W ramach standardowej oferty, skierowanej do indywidualnych odbiorców, oferujemy niestandardowe rozwiązania, wymiary oraz kolorystykę, co jest dla nas ważną przewagą konkurencyjną.

MMiA: Działacie Państwo na rynku prawie 25 lat, jak w tej chwili wygląda Państwa pozycja na rynku krajowym?
A. N.:
Nasza sieć dystrybucji na rynku oparta jest o hurtownie, studia mebli oraz stolarzy. Obecnie współpracujemy z około 300 podmiotami na terenie całego kraju. Ważną grupą są projektanci, z którymi zaczynamy budować coraz mocniejsze relacje. Oni są głównymi pomysłodawcami dla klienta finalnego, jeśli chodzi o projekt. Staramy się ich wspierać i inspirować w zakresie wykorzystania naszej bogatej oferty produktowej oraz służyć doradztwem przy tworzeniu i realizacji jak najciekawszych projektów.

MMiA: Czy istotne są dla Państwa także rynki zagraniczne, na których z nich udało się firmie Drewpol zaistnieć? Czy rynki te posiadają pewne specyficzne uwarunkowania?
A. N.:
Duży udział naszego eksportu to rynek wschodni – gdzie są prawdziwi miłośnicy mebli z drewna w bardzo klasycznym i bogatym wydaniu. Rynek zachodni także odpowiada trendom na meble z drewna, natomiast w zupełnie innej formie, jeśli chodzi o wzory, także klasyczne, jak i sposób wykończenia. Tam bardziej modna jest natura i kolory ziemi oraz prostota lub klasycyzm, ale umiarkowany.
Nasze produkty eksportujemy do Rosji, Ukrainy, Kazachstanu, Uzbekistanu, na Węgry, Litwę, Łotwę, do Wielkiej Brytanii, Szwecji, Norwegii, Niemiec i wielu innych.

MMiA: Jak obecnie kształtuje się sprzedaż frontów drewnianych, czy odczuwacie Państwo wpływ kryzysowych czynników makroekonomicznych na jej poziom?
A. N.:
Sprzedaż na ten moment odbywa się w miarę stabilnie. Kryzys nieznacznie wpłynął na drobne zaległości z płatnościami, szczególnie od kontrahentów zagranicznych. Mimo tego IV kwartał powinien być najlepszy w roku.

MMiA: Jak Państwo oceniacie obecną sytuacją polskich przedsiębiorstw produkujących meble, jak będzie kształtować się rozwój branży?
A. N.:
Jest różnie, część firm przeżywa kryzys, część podjęła trud przebudowy swojej oferty produktowej, trzymamy za nie kciuki, bo są one także odbiorcami naszych produktów. Myślę, że przyszłość należy do tych organizacji, które:
– nadążają za trendami wzorniczymi,
– są nastawione na budowę własnej marki,
– nieustannie podnoszą sobie poprzeczkę jakościową nie tylko w obszarze produktu, ale również w obszarze obsługi klienta.
Wymagania klientów nieustanie ewoluują, co dynamizuje nasze działania.

MMiA: Jakie macie Państwo plany na przyszłość?
A. N.:
Nasza firma stawia na najwyższą jakość produktów pod kątem wzorniczym, jak i technologicznym. Rozpoczęliśmy trwały proces rozwoju i inwestycji, który pozwoli nam na realizację tych celów oraz mocne budowanie własnej marki. Na rynku pragniemy być inspiratorem i realizatorem w najśmielszych projektach zabudowy i mebli na zamówienie. Przez 25 lat doświadczenia zbudowaliśmy mocną ofertę produktową, która po latach jest jedną z najbogatszych, jeżeli chodzi o dany segment w swojej branży.
Obecnie jesteśmy w fazie stabilnego rozwoju i zmierzamy do stworzenia takiej organizacji, która będzie stale dostosowywała się do zmieniającego się otoczenia rynkowego. Silnie poszerzamy naszą ofertę produktową i chcemy być odbierani jako wytwórca pięknych elementów do budowy mebli o najwyższej jakości wykonania. Chcemy stworzyć markę: „JAKOŚĆ DREWPOLU”. Poza tym będziemy dążyć do zmiany postrzegania firmy Drewpol przez klientów jako tylko producenta frontów kuchennych.

(jz)

Pobierz: Sprostać największym wyzwaniom designu.

Meble Materiały i Akcesoria - wrzesień 2014

Inspirujące propozycje Drewpolu.

Firma Drewpol – jeden z czołowych polskich producentów frontów drewnianych – w najnowszym swoim Katalogu Nowości – pokazała inne niż dotychczasowe tradycyjne spojrzenie na możliwości aranżacji wnętrz oraz budowania mebli w obrębie swojej oferty produktowej. Drewpol odświeżył dwa uniwersalne modele z dotychczasowego asortymentu oraz pokazał zupełnie nowy front w pomieszczeniach innych niż kuchenne.

Modele prezentowane przez firmę maja tę zaletę, że ich kształt, a także propozycję wybarwień można zastosować w nowoczesnych, jak i bogatych, klasycznych aranżacjach lub mieszając obie konwencje. Dodatkowym atutem jest ogromna paleta elementów uzupełniających jak listwy ozdobne, kolumny, pilastry, które w finalnym efekcie nadają wnętrzom ich charakter.

 

Lizbona

Pierwszym z modeli pokazanych w nowej odsłonie jest Lizbona. Model ten, stworzony z myślą o klientach preferujących nowoczesny design, łączy on prostą konstrukcję i ciepło naturalnego drewna. Modne jasne wybarwienie stanowi doskonałe tło szklanych dodatków dających w zestawieniu efekt prostoty i czystości. Paleta dostępnych kolorów pozwala na efektowne kombinacje w pomieszczeniu.

 

Haendel

Front w modnym waniliowym wybarwieniu. Jego kształt wyznaczają proste linie ram i skośne nacięcia na ich łączeniach. Wypełnienie frontu w postaci wyprofilowanej płyciny stanowi odejście od prostych kształtów, nadaje mu charakteru. W zestawieniu z ciemnobrązowym wybarwieniem pozwoli na budowę w pomieszczeniu niepowtarzalnego klimatu.

 

Lutosławski

​Zupełnie nowa propozycja. Front ten posiada uniwersalny kształt, idealny do zastosowania we wnętrzach o charakterze klasycznym jak i nowoczesnym Doskonale sprawdza się w budowaniu mebli do salonu, biblioteki, biurek, regałów. Dostępny jest kolorach ziemi, pozwalających na różne harmonijne zestawienia w jednym pomieszczeniu lub meblu.

 

Do pobrania: Meble Materiały i Akcesoria - wrzesień 2014.pdf

Meble Materiały i Akcesoria - lipiec-sierpień 2014

Drewpol - naturalnie inspirujący...

Drewpol, jedna z wiodących polskich firmprodukujących fronty, działająca w tym obszarze jużponad 20 lat, rok 2014 rozpoczęła od wzbogaceniaoferty nowymi kolekcjami.

Pod hasłem NATURALNIE INSPIRUJĄCE wprowadzono fronty wpisujące się w aktualne trendy wzornicze: uwypuklona zostałajakości użytego drewna,stosowane są połączenia drewna z innymi materiałami, zastosowano nową paletę wybarwień w odcieniach natury. Inspiracje projektowe związane z kolekcją nowości pokazują możliwości zastosowania produktów Drewpol w każdym pomieszczeniu wnętrza i w każdym meblu, a nawet dekoracji.

Firma chciała przedstawić nie tylko swoje możliwości w nowoczesnych formach frontów, ale także zaprezentować możliwość zastosowania klasycznych rozwiązań w nowatorskim wyposażaniu wnętrz. Przykładem pokazującymte dwa kierunki z szerokiejoferty nowości są cztery modele: Ateny, Berlin, Oslo oraz Sofia.

Ateny

Ateny to nowoczesny design łączący lity, ryflowany dąb z płytą MDF, gdzie lity,drewniany uchwyt mocno dominuje nad całością frontu i nadaje mu naturalny charakter jakości i solidności. Fronty z rodziny Aten będą dostępne z różnymi typami uchwytów, a także płaską wstawką z ryflowanego dębu, co będzie dawało wiele możliwości kombinacji zestawień w meblach lub zabudowach. Oprócz frontu MDF z uchwytem, w tej grupie znalazły się fronty z ryflowanych lameli dębowych w trzech grubościach. Ich zestawienie pozwala przedstawiać powierzchnię płaską ryflowanego dębu lub stworzyć układ "cegiełkowy”. Typy te mogą występować jako fronty, blendy albo panele dekoracyjne na ścianach bądź innych powierzchniach. W ofercie będą zaprezentowane także meble wolnostojące,jak stoły z ryflowanego dębu, jako komplet do tej kolekcji, która wzbogacona jest dodatkowo o szeroką paletę kombinacji wybarwień. W propozycjach aranżacji na bazie modelu Ateny firma Drewpol zawarła nowoczesność w połączeniu z naturą oraz swoje doświadczenie w wyposażaniu wnętrz.

Ateny Ateny

Berlin

Model z litego dębu. Ten wydawałoby się klasyczny front,o konstrukcji płycinowo-ramowej, z tradycyjnego surowca, został przedstawiony w loftowym, przestrzennym wnętrzu. Odpowiednie dobranie materiału oraz wybarwień pozwoliło pokazać zupełnie nową odsłonę dotychczasowej klasyki przystającej do bieżących trendów w aranżacji pomieszczeń.

Berlin Berlin

Oslo

Front ten posiada unikalną powłokę lakierniczą odporną na zarysowania, dzięki czemu może być zastosowany w wielu pomieszczeniach i na różne sposoby, gdyż dostępna jest wersja z ergonomicznym podchwytem oraz zupełnie płaską nowoczesną formą. Oba rozwiązania są chętnie wykorzystywane przez światowej sławy architektów wnętrz, a gama 23 oklein naturalnych i modyfikowanych stwarza jeszcze większe możliwości do realizacji niezwykłych pomysłów. Ponadto unikatowy lakier pokrywający powierzchnię w 100% pochłania światło, co powoduje wrażenie głębokiego matu. Niepowtarzalnym efektem jest aksamitna powierzchnia, jaką front zyskuje w dotyku. Fronty fornirowane okleinami naturalnymi to świetne rozwiązanie do małych kuchni dzięki elastyczności dostępnych wymiarów. W przestrzeniach łączących salon i kuchnię można użyć tego samego frontu, aby stworzyć jedną spójną całość na wielu metrach kwadratowych. Powtórzenie fakturyw kilku pomieszczeniach daje wrażenie harmonii w całym domu, więc jest doskonałym pomysłem na zachowanie stylu całości. Okleiny naturalne to odpowiedź na trend wykorzystania materiałów naturalnych w pomieszczeniach, ale również potrzebę otaczania się tym co naturalne. Forniry doskonale prezentują się w nowoczesnych salonach, kuchniach czy łazienkach, bo drewno to przecież nieprzemijające ciepło natury.

Oslo

Sofia

Front charakteryzuje się geometryczną wstawką w kształcie kielicha, wpasowaną w płytę wiórową okleinowaną naturalnym fornirem dębowym lub jesionowym. Ten nowoczesny model idealnie sprawdza się w dużych przestrzeniach, małe przestrzenie zaś, poprzez układ wstawki, idealnie powiększa. Zestawienie różnego koloru wstawki i płyty daje wiele możliwości kombinacji kolorystycznych w pomieszczeniu, pozwalających bawić się odcieniami.

Sofia Sofia

Dodatki

Z ciekawych nowości, którymi uzupełniono tegoroczną ofertę, wiedząc doskonale, że czasem niewielka zmiana czyni ogromną różnicę, Drewpol zaproponował cały wachlarz detali wykończeniowych. Wśród elementów uzupełniających znaleźć można: blendy, czoła, listwy ozdobne, pilastry, kolumny, stoły, stojaki na wino, półki – wszystko w identycznych, zgodnych z zamówieniem kolorach, bez obaw, że poszczególne elementy będą odbiegać wybarwieniem.

Oprócz powyższych nowości, w ofercie pojawił się nowy model Lutosławski, posiadający uniwersalny kształt, idealny do zastosowania we wnętrzach o charakterze klasycznym, jak i nowoczesnym. Doskonale sprawdza się w budowaniu mebli do salonu, biblioteki, biurek, regałów itp. Odświeżone zostało także kilka modeli z dotychczasowej oferty. Dla frontu Londyn pojawił się nowy typ z nowym, głębszym podchwytem. W Lizbonie dodano dodatkowo nowy materiał – olchę, natomiast dla Wieniawskiego dodatkowymi nowymi materiałami są poza olchą także dąb. Haendel został pokazany w nowej kolorystyce, we wnętrzach odmiennych od dotychczasowej przestrzeni kuchennej. Dla Aten, Sofii, Berlina, Lutosławskiego, Londynu, Lizbony, Wieniawskiego oraz Haendla pojawiły się nowe wybarwienia katalogowe, odpowiadające trendom na rynku.

Oferta Drewpolu została znacznie poszerzona, nie tylko o ilość modeli, ale także asortyment uzupełniający i została pokazana zupełnie w inny sposób na NATURALNIE INSPIRUJĄCYCH aranżacjach, różnych pod kątem funkcjonalności oraz stylistyki prezentowanych pomieszczeń.

Do pobrania: Meble Materiały i Akcesoria - lipiec_sierpień 2014.pdf

BIZNES meble.pl - wrzesień 2014

Firma Drewpol, jeden z liderów na rynku, produkująca fronty od ponad 20 lat, rok 2014 rozpoczęła od wprowadzania do swojej oferty nowych kolekcji.

Nowe modele, wprowadzane pod hasłem NATURALNIE INSPIRUJĄCE, charakteryzują się wykorzystaniem obecnych trendów wzornictwa w pokazaniu nowej jakości drewna, połączeń drewna z innymi materiałami oraz nową paletą wybarwień w odcieniach natury. Inspiracje projektowe związane z kolekcją nowości pokazują zastosowanie produktów Drewpol w każdym pomieszczeniu wnętrza i do każdego mebla, a nawet dekoracji. Firma chciała przedstawić nie tylko swoje możliwości przy nowoczesnej formie frontów, ale także zaprezentować możliwość zastosowania klasycznych rozwiązań w nowatorskim wyposażaniu wnętrz. Przykładem prezentującym ciekawy sposób pokazania czystego drewna – jest – model „Ateny”, jeden z szerokiej oferty nowości. Wiedząc doskonale, że czasem niewielka zmiana czyni ogromną różnicę Drewpol wprowadził do oferty także cały wachlarz detali wykończeniowych. Wśród elementów uzupełniających znaleźć można: blendy, czoła, listwy ozdobne, pilastry, kolumny, stoły, stojaki na wino, półki – wszystko w identycznych, zgodnych z zamówieniem kolorach, bez obaw, że poszczególne elementy będą odbiegać wybarwieniem.

 „Ateny” to nowoczesny design połączenia litego, ryfl owanego dębu z płytą MDF, gdzie lity, drewniany uchwyt mocno dominuje nad całością frontu i nadaje mu naturalny charakter jakości i solidności. Fronty z rodziny „Ateny” będą dostępne z różnymi typami uchwytów, a także  płaską wstawka z ryfl owanego dębu, co będzie dawało wiele możliwości kombinacji zestawień w meblach lub zabudowach. 

Oprócz frontu MDF z uchwytem w rodzinie „Ateny” znalazły się fronty z ryfl owanych lameli dębowych w trzech grubościach. Ich zestawienie w rezultacie może przedstawiać powierzchnię płaską ryfl owanego dębu lub układ „cegiełkowy”. Typy te mogą występować jako fronty, blendy albo panele dekoracyjne na ścianach bądź innych powierzchniach. W ofercie będą zaprezentowane także meble wolno stojące, jak stoły z ryfl owanego dębu – jako komplet do tej kolekcji wzbogaconej dodatkowo o szeroką paletę kombinacji wybarwień.
„Ateny” to nowoczesność w połączeniu z naturą i praktyką wyposażania
wnętrz.

 

Do pobrania: Biznes.meble.pl - wrzesień 2014.pdf

IRBJ Wykańczanie - czerwiec 2014

Drewniane Fronty Meblowe Naturalnie Inspirujące

Firma Drewpol, jeden z liderów na rynku, produkująca fronty od ponad 20 lat, rok 2014 rok rozpoczęła od wprowadzania do swojej oferty nowych kolekcji.

Firma przez lata swojej działalności stara się w pełni zaspokoić oczekiwania Klientów, nie tylko pod kątem designu a także najwyższej jakości produktów. Dlatego na każdym etapie produkcji prowadzona jest szczegółowa
kontrola, a proces produkcyjny przebiega zgodnie z wytycznymi Systemu Zarządzania Jakością ISO 9001:2009. W przypadku drewna do produkcji frontów stosowane są starannie selekcjonowane surowce naturalne. Dowodem na to jest
posiadany przez firmę Drewpol certyfikat FSC.

Nowe modele, wprowadzane pod hasłem NATURALNIE INSPIRUJĄCE, charakteryzują się wykorzystaniem obecnych trendów wzornictwa w pokazaniu nowej jakości drewna, połączeń drewna z innymi materiałami oraz nową paletą wybarwień
w odcieniach natury. Inspiracje projektowe związane z kolekcją nowości pokazują zastosowanie produktów Drewpol w każdym pomieszczeniu wnętrza i do każdego mebla, a nawet dekoracji.
Firma przedstawiła nie tylko swoje możliwości przy nowoczesnej formie frontów, ale także zaprezentowała możliwość zastosowania klasycznych rozwiązań w nowatorskim wyposażaniu wnętrz. Przykładem, pokazującym te dwa kierunki z szerokiej oferty nowości, są właśnie nowe modele: Ateny, Sofia, Oslo, Berlin, Lutosławski, Londyn.

Z ciekawych nowości, którymi uzupełniono tegoroczną ofertę. wiedząc doskonale, że czasem niewielka zmiana czyni ogromną różnicę, Drewpol zaproponował w ofercie cały wachlarz detali wykończeniowych. Wśród elementów uzupełniających

znaleźć można: blendy, czoła, listwy ozdobne, pilastry, kolumny, stoły, stojaki na wino, półki – wszystko w identycznych, zgodnych z zamówieniem kolorach, bez obaw, że poszczególne elementy będą odbiegać wybarwieniem.

W ofercie są zaprezentowane także meble wolnostojące jak stoły z ryflowanego dębu – jako komplet do kolekcji wzbogaconej dodatkowo o szeroką paletę kombinacji wybarwień. Oferta kilkudziesięciu modeli DREWPOLU została znacznie poszerzona nie tylko o ich ilość ale także asortyment uzupełniający i została pokazana zupełnie w inny sposób na NATURALNIE INSPIRUJĄCYCH aranżacjach, różnych pod kątem funkcjonalności oraz stylów, pomieszczeń.

DREWPOL kieruje swoje propozycje do miłośników klasycznych kształtów oraz nowoczesnego design, dla wszystkich ceniących szlachetność i piękna drewna oraz doceniających jego możliwości łączenia z innymi materiałami.

 

  

Produkcja Mebli - kwiecień 2014

Naturalne inspiracje

Drewpol, jeden z branżowych liderów, produkujących fronty od ponad 20 lat, rok 2014 rozpoczął od wprowadzenia do swojej oferty nowych kolekcji: m.in. "Ateny" i "Berlin".

     Firma chciała przedstawić nie tylko swoje możliwości przy nowoczesnej formie frontów, ale także zaprezentować możliwość zastosowania klasycznych rozwiązań w nowatorskim wyposażaniu wnętrz. Przykładem, pokazującym te dwa kierunki w szerokiej ofercie nowości, są dwa modele: „Ateny” i „Berlin”.

     „Ateny” to nowoczesny design połączenia litego, ryflowanego dębu z płytą MDF, gdzie drewniany uchwyt mocno dominuje nad całością frontu i nadaje mu naturalny charakter jakości i solidności. Fronty z rodziny „Aten” będą dostępne z różnymi typami uchwytów, a także płaską wstawką z ryflowanego dębu, co będzie dawało wiele możliwości kombinacji zestawień w meblach lub zabudowach. Oprócz frontu MDF z uchwytem, w rodzinie „Aten” znalazły się fronty z ryflowanych lameli dębowych w trzech grubościach. Ich zestawienie w rezultacie może przedstawiać powierzchnię płaską ryflowanego dębu lub układ „cegiełkowy”. Typy te mogą występować jako fronty, blendy albo panele dekoracyjne na ścianach bądź innych powierzchniach. W ofercie będą zaprezentowane także meble wolnostojące, jak stoły z ryflowanego dębu – jako komplet do tej kolekcji wzbogaconej dodatkowo o szeroką paletę kombinacji wybarwień.

     „Ateny” to nowoczesność w połączeniu z naturą i praktyką wyposażania wnętrz.

     Drugim modelem jest „Berlin” z litego dębu. Ten, wydawałoby się klasyczny front, o konstrukcji płycinowo-ramowej, z tradycyjnego surowca został przedstawiony w loftowym, przestrzennym wnętrzu. Odpowiednie dobranie materiału oraz wybarwień pozwoliło pokazać zupełnie nową odsłonę dotychczasowej klasyki, przystającej do bieżących trendów w aranżacji pomieszczeń.

     Z ciekawych nowości, którymi uzupełniono tegoroczną ofertę (wiedząc doskonale, że czasem niewielka zmiana czyni ogromną różnicę), Drewpol zaproponował cały wachlarz detali wykończeniowych. Wśród elementów uzupełniających znaleźć można: blendy, czoła, listwy ozdobne, pilastry, kolumny, stoły, stojaki na wino, półki – wszystko w zgodnych z zamówieniem kolorach.

     Oferta Drewpolu została znacznie poszerzona nie tylko o ilość modeli ale także asortyment uzupełniający i została pokazana w zupełnie inny sposób – na „naturalnie inspirujących” aranżacjach, różnych pod kątem funkcjonalności oraz stylów, pomieszczeń.

Pobierz plik: Produkcja mebli

Dziennik Nowogardzki - kwiecień 2014

Z cyklu "Nasi przedsiębiorcy" : Drewpol Osina

Drzewo to wymagający surowiec

Do tej pory, w ramach cyklu „Nasi przedsiębiorcy” prezentowaliśmy właścicieli firm z terenu gminy Nowogard. Począwszy od tego numeru DN, będziemy przybliżać Państwu przedstawicieli osińskiej społeczności przedsiębiorców. Zaczynamy od największego pracodawcy na tym terenie – fabryki Drewpol - niekwestionowanego lidera wśród producentów frontów meblowych w kraju, dającego zatrudnienie blisko dwustu osobom.

Drewpol to firma z ponad dwudziestoletnią tradycją. By poznać jej historię, musimy cofnąć się do końca lat 80. ubiegłego wieku. Przedsiębiorstwo założone zostało w roku 1989 przez Henryka Szmycińskiego oraz Mieczysława Gajdela,obecnego wiceprezesa Zarządu. W 1995 r. Drewpol zyskał kolejnego wspólnika, Grzegorza Sobolewskiego, a w roku 2009 do spółki dołączył obecny prezes firmy – Andrzej Niewiński. Firma zapewnia miejsca pracy ponad 180 osobom. Około 25% z tego to pracownicy związani ze sferą administracyjną. – Zatrudniamy przeważnie ludzi z okolic, jeśli chodzi o pracowników produkcyjnych. Jeśli natomiast chodzi o kadrę, mamy ludzi z Reska, Płotów, Goleniowa, Szczecina – wyjaśnia Mieczysław Gajdel – Stawiamy raczej na młodych ludzi. Średnia wieku nie przekracza 36-38 lat.

Od drzwi do drzwiczek…

Założyciel firmy, Mieczysław Gajdel, wywodzi się z rodziny o silnie zakorzenionych tradycjach przedsiębiorczych. – Mój ojciec miał warsztat stolarski. Jego brat z kolei – kuźnię. Ja wykształciłem się w technikum budowlanym i swoją działalność zacząłem od świadczenia usług budowlanych – opowiada wiceprezes – W roku 1982 wyszedłem z wojska i jako najmłodszy rzemieślnik w gminie Goleniów otworzyłem zakład ciesielsko-betoniarski. Zająłem się robieniem dachów. Szło mi całkiem dobrze, jednak w dobie kryzysu, który nastąpił pod koniec lat 80., zacząłem zastanawiać się, co miałoby największą szansę na zbyt. Doszedłem do wniosku, że domy nie będą się sprzedawać, więc materiały budowlane to nie najlepszy pomysł. Wtedy zrodził się pomysł na produkcję drzwi. I tak, w roku 1989, Mieczysław Gajdel, wraz ze wspólnikami – bratem oraz Henrykiem Szmycińskim – zajęli się stolarką otworową. Były to początki Drewpolu. Wtedy firma nazywała się Drewpol HMH (Henryk, Mieczysław, Henryk). Jej siedziba mieściła się w Kliniskach. – Po jakimś czasie mój brat zdecydował, że zajmie się jednak branżą budowlaną. Po niespełna roku funkcjonowania na rynku postanowiliśmy pójść w kierunku konkretnej specjalizacji – kontynuuje pan Mieczysław. W taki oto sposób Drewpol rozpoczął produkcję frontów meblowych. – Musieliśmy wymyślić, co zrobić z krótkim materiałem (drzwi wymagają długiego materiału). Wpadliśmy na pomysł, że zaczniemy robić drzwiczki do mebli kuchennych. Spodobało nam się i tak już zostało – wyjaśnia założyciel firmy.

Miał być Nowogard…

W roku 1996 w firmie spaliła się lakiernia. Członkowie spółki doszli wówczas do wniosku, że czas najwyższy, by zmienić lokalizację siedziby. – Nasze obiekty już się po prostu nie mieściły na tamtym terenie – wyjaśnia wiceprezes – Już w połowie lat 90. czuliśmy, że nasza firma jest trochę za duża na tamtejsze warunki przestrzenne. Zaczęliśmy zatem szukać miejsca na nową siedzibę. Pierwotnie upodobaliśmy sobie Nowogard. Powiem nawet, że zakochaliśmy się w nim. Straciliśmy ponad rok, żeby kupić obiekty po melioracji (budynki przy końcu ul. Nadtorowej, dop. red.). Z pewnych przyczyn nie chciano nam ich sprzedać. Kupił to ktoś inny. Cóż, widocznie więcej wnosił na rzecz gospodarki i społeczności Nowogardu. W poszukiwaniu innej lokalizacji, przedsiębiorcy zainteresowali się obiektami na terenie byłego PGR-u w Osinie. Stały tam wówczas obory. – Tam, gdzie dziś mamy lakiernię, jakiś prywatny przedsiębiorca dzierżawił halę o powierzchni 700 m² plus przybudówka, która obecnie jest magazynem – opowiada Mieczysław Gajdel – W ciągu tygodnia podpisaliśmyumowę dzierżawy i zaczęliśmy tam gospodarzyć. Jakiś czas później złożyliśmy ofertę kupna. Proszę mi wierzyć, że tutaj był pełen obraz nędzy i rozpaczy. Niemniej, obiekty, jak na naszą możliwość i nasze perspektywy, były odpowiednie.

Nowy prezes, nowe perspektywy…

Jak przyznają sami właściciele Drewpolu, w pierwszej dekadzie XXI w. firma popełniła wiele błędów, konsekwencją których był kryzys przedsiębiorstwa. – To, że przetrwaliśmy kryzys roku 2010 i 2011, w stu procentach jest zasługą obecnego prezesa – jego umiejętności ekonomicznych i wiedzy – wyznaje pan Gajdel. Obecny prezes Zarządu firmy, Andrzej Niewiński, dołączył do spółki prawie 5 lat temu. Swoją przygodę z Drewpolem zaczynał jako dyrektor ekonomiczny. – W roku 2009 zaproponowaliśmy Andrzejowi wyższe stanowisko. W kwietniu tegoż roku Zarząd wybrał go na prezesa. Ma odpowiednie przygotowanie, wykształcenie i jest ode mnie zdecydowanie lepszy w tej materii – przyznaje skromnie Mieczysław Gajdel – Ja źle się czuję za biurkiem. Jestem raczej typem „zadaniowca”. Wolę sprawy typowo produkcyjne, mechaniczne, warsztatowe. W obliczu kryzysu, firma musiała położyć nacisk na wymianę oferty produktowej. Średnio co kwartał stara się wypuszczać coś nowego. – Ofertę trzeba było unowocześnić. Prawda jest taka, że kto stoi w miejscu, momentalnie stacza się w przepaść – przyznaje Andrzej Niewiński – Wróciłem niedawno z targów w Mediolanie i muszę powiedzieć, że Włosi są wizjonerami. To, co proponują, najprawdopodobniej się ziści. Jest to źródło pewnych inspiracji dla polskiego rynku. Te trendy powoli są już kreowane. Andrzej Niewiński, poza szeroko pojmowaną wiedzą ekonomiczną, ma również ogromne doświadczenie w zarządzaniu wielkimi przedsiębiorstwami. Zasiadał m.in. w Zarządzie Zakładów Chemicznych w Policach.

Co kraj, to obyczaj…

Właściciele przedsiębiorstwa podkreślają, że drzewo to wymagający i kapryśny surowiec. Produkcja firmy bazuje na pięciu podstawowych surowcach – olsze, dębie, jesionie, brzozie i buku. Największym zainteresowanie klientów cieszy się olcha. Około 50% tego, co produkuje się w Drewpolu, trafia na eksport zagraniczny. – Każde społeczeństwo ma trochę inne poczucie piękna. Okazuje się, że to, co sprzedaje się w Rosji, niekoniecznie będzie popularne w Polsce, i odwrotnie – wyjaśnia Andrzej Niewiński – Dla nas wchodzenie w kolejny rynek to tak naprawdę budowa kolejnej linii produktowej, kolejnych modeli, które muszą być dedykowane. W tym obszarze firma dysponuje dwoma ofertami, zawierającymi produkty standardowe, proponowane wszystkim klientom, oraz produkty dedykowane, dyktowane upodobaniami klientów, a te bywają różne. Jak twierdzi prezes, powoli zaczyna wracać moda na wzory z lat 60. – Obecnie mamy do czynienia z sytuacją, w której to klient decyduje i narzuca pewne warunki, ale niestety my, jako producent, mamy pewne ograniczenia – tłumaczy prezes Drewpolu – Nie jesteśmy firmą, która ma model biznesowy jak w supermarkecie. Przy tej ilości modeli, surowców i wybarwień nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jakie zamówienie do nas wpłynie – nie możemy zatem zaryzykować i wyprodukować czegoś na magazyn. To klient musi nam konkretnie powiedzieć, ile sztuk potrzebuje, jaki model itd. Dopiero w tym momencie uruchamiamy produkcję.

Made in Drewpol…

W dzisiejszych czasach, właścicielom fabryk zwraca się szczególną uwagę na wymogi ochrony środowiska. Z jednej strony jest to w pełni uzasadnione, z drugiej zaś - koszty wspierania ekologii często oscylują wokół horrendalnych kwot. – W rozwój firmy inwestujemy duże kwoty – mówi Andrzej Niewiński – Dokonaliśmy inwestycji w bardzo zaawansowaną technologię szwedzką. Mowa tu o instalacji do utylizowania LZO (lotnychzwiązków organicznych, powstających w procesach przemysłowych, dop. red.). Skuteczność całego procesu wynosi 99%. Nie tylko inwestowanie w ochronę środowiska jest dla właścicieli Drewpolu sprawą kluczową. – Od zawsze naszym zamiarem było stopniowe rozwijanie tej firmy – wyjaśnia Mieczysław Gajdel – Firma przymierza się do modernizacji lakierni i zakupu urządzeń do szlifowania i innych obróbek drewna. Wciąż musimy walczyć z poziomem kosztów. Im lepsze maszyny, tym lepiej się wszystko przetwarza, a im lepiej się przetwarza – tym wydajność i dokładność będą na wyższym poziomie. Zmniejsza to oczywiście koszty. Prawdą jest, że średnio co 6–7 lat trzeba inwestować w coraz to nowocześniejszą technologię. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że konstrukcje wielu urządzeń, trafiających do Drewpolu, są autorstwa wiceprezesa spółki (Made in Drewpol). – W związku z tym, że podjęliśmy się produkcji frontów meblowych jako pierwsi w kraju, na rynku odpowiednia technologia była niedostępna – tłumaczy pan Mieczysław – Dlatego też, śmiało mogę powiedzieć, że nasza technologia jest na rynku europejskim nie do podrobienia.

Konflikt na wschodzie…

Tak wielkie przedsiębiorstwo nie może narzekać na brak zainteresowania jego produktami. Firma realizuje od 500 do 800 zamówień miesięcznie. Zaopatruje fabryki mebli, studia kuchenne, zakłady rzemieślnicze… Czasami zdarzają się także klienci indywidualni. Z połowy produktów, które trafiają na eksport zagraniczny, 90% eksportowane jest na szeroko rozumiane tereny wschodnie. Konflikt pomiędzy Rosją a Ukrainą i innymi państwami z pewnością nie sprzyja sytuacji gospodarczej na rynku. – Rocznie przerabiamy ok. 1,5 tys. m³ fryzów. Planujemy dojść do 2 tys. m³ rocznie, czyli 170 m³ miesięcznie, ale teraz wszystko zależy od tego, jak będzie się rysować sytuacja na terenach wschodniej Europy. W tej chwili przez to wszystko nasze produkty podrożały z tygodnia na tydzień o 20% – wyznaje Mieczysław Gajdel. Obecnie obroty firmy wynoszą ok. 30 mln rocznie (z tendencją wzrostową).

Drewno nigdy nie wyjdzie z obiegu...

Mimo dość restrykcyjnych warunków na rynku lokalnym, właściciele Drewpolu podkreślają, że branża, w której postanowili rozwijać skrzydła, jest opłacalna. – Teoria ekonomii mówi, że jest coś takiego jak bariera wejścia do biznesu i bariera wyjścia – tłumaczy Andrzej Niewiński – Żeby osiągnąć sukces w niektórych branżach, trzeba zainwestować, i to nie tylko w maszyny, ale też w produkt, pomysłowość, rozwój, ludzi… To są nakłady obciążone pewnym ryzykiem. Gdybyśmy mieli się teraz przebranżowić i zacząć np. produkować drzwi, pojawiłaby się bariera wyjścia z biznesu, która mogłaby oznaczać ogromne straty. W przyszłym roku firma obchodzić będzie swoje 25-lecie. Mieczysław Gajdel, Andrzej Niewiński oraz Grzegorz Sobolewski trwają w spółce po dziś dzień. Czwarty wspólnik i założyciel przedsiębiorstwa, Henryk Szmyciński, w tym roku zdecydował przekazać swoje udziały córkom.

MS, Karolina Klonowska

Meblarstwo - Komponenty i Technologie - październik 2013

Łagodna linia kuchni.

Drewpol poszerzył cztery klasyczne kolekcje o elementy gięte. Chopin XB, Rossini XBJF, Bizet XAWF oraz Czajkowski XLF zostały uzupełnione o fronty wypukłe, wklęsłe, typu „S” oraz „2 S” i profilowane elementy wykończeniowe.

TEKST: Irena Muszałowska

fot.: Drewpol

Im więcej elementów, tym ciekawsze wzory można tworzyć. Wychodząc z tego założenia,  firma Drewpol wprowadziła do czterech klasycznych kolekcji formy gięte. Tymi kolekcjami są: Chopin XB, Rossini XBJF, Bizet XAWF oraz Czajkowski XLF

Finezyjne wygięcia

Kolekcja elementów giętych to zestaw frontów i czół szuflad, które dzięki finezyjnym wygięciom przybierają różnorodne kształty. Gięte elementy zostały tak pomyślane, aby możliwe było płynne poprowadzenie linii mebli. Stanowią one idealne rozwiązanie do zakończenia szafek kuchennych, jednak dzięki frontom i czołom o profilu typu „S” mogą pojawić się nie tylko na zakończeniu zabudowy. Wygięte w różnych promieniach fronty mogą wyznaczać płynny, owalny kształt kuchni, niemal bez prostych linii. Znajdą one zastosowanie również w meblach pokojowych, nadając im stylowy, elegancki wygląd i pozwolą na wykonanie projektów nawiązujących do mebli z poprzednich epok, gdzie dominowały sekretarzyki, komody, biblioteczki z finezyjnie wygiętymi i zdobionymi drzwiczkami. Do linii elementów profilowanych wprowadzono także dodatki – listwy wieńczące, podszafkowe (firma ma tutaj dziewięć rodzin listew giętych wieńczących i podszafkowych odpowiadających wzorom listew prostych), listwy cokołowe i galeryjki.​

Z warkoczami i kwiatami

Chopin XB to klasyczne fronty meblowe z dekoracyjnym ornamentem w postaci warkocza. Posiadają typową konstrukcję uciosową – ramiak wykonany jest z litej olchy, natomiast płycina z profilowanej płyty MDF fornirowanej okleiną czereśniową. Fronty Chopin mają krawędzie z jednym frezem i wyrazisty rysunek słojów drewna na płycinie. Podobną formę ma Czajkowski XLF, który również zdobiony jest dekoracyjnym ornamentem w postaci warkocza. Jest to także klasyczna konstrukcja uciosowa, gdzie ramiak może być wykonany z litego jesionu, olchy bądź dębu, a profilowana płycina MDF fornirowana okleiną jesionową, dębową lub czereśniową. Fronty Czajkowski XLF posiadają nacięcia na łączeniach ram, łagodnie zaokrąglone krawędzie i meandryczny rysunek drewna podkreślony jasnym wybarwieniem. Ornament kwiatowy to z kolei dekoracyjny element frontów Rossini XBJF. Ramiak w konstrukcji uciosowej wykonany jest z litej olchy, a profilowana płycina MDF fornirowana okleiną czereśniową. Fronty Rossini posiadają nacięcia na łączeniach ram, łagodnie zaokrąglone krawędzie i wyrazisty rysunek słojów drewna na płycinie. Do giętych frontów Rossini można dobrać gięte w takich samych profilach listwy wieńczące i podszafkowe z identycznym kwiatowym ornamentem: listwy wieńczące gięte typ AJ oraz listwy podszafkowe gięte AI, ponadto listwy wieńczące proste typ AI i listwy podszafkowe proste typ AK. Fronty Bizet XAWF to kolejne klasyczne wzory o konstrukcji uciosowej z dekoracyjnym greckim ornamentem. Ramiak wykonany jest z litej olchy, a profilowana płycina MDF fornirowana okleiną czereśniową. Fronty Bizet posiadają nacięcia na łączeniach ram, drobne, delikatne frezy na krawędziach i wyrazisty rysunek słojów drewna na płycinie. Do frontów Bizet o giętych kształtach można dobrać komplety listew wieńczących i podszafkowych z identycznym greckim ornamentem we wszystkich gięciach, odpowiadających gięciom frontów: listwy wieńczące gięte typ U oraz listwy podszafkowe gięte X, ponadto listwy wieńczące proste typ T i listwy podszafkowe proste typ W.​

 

 

Pobierz plik: Meblarstwo

Meblarstwo - sierpień 2013

BIZNES meble.pl - lipiec 2013

Drewpol wspiera młodych projektantów

W ramach wspierania młodych projektantów firma Drewpol wzięła udział jako partner w konkursie „Homplexowe Wnętrza”, organizowanym przez firmę Homplex – właściciela serwisu internetowego z interaktywnymi przepisami na wnętrza homplex.pl oraz warszawskiego dewelopera Atlas Estates – oferującego mieszkania w Warszawie i Gdańsku. Była to inicjatywa aktywizująca kreatywnych projektantów z całej Europy z markami wyposażenia wnętrz.

Celem konkursu było wykonanie fotorealistycznych wizualizacji pomieszczeńw woparciu o elementy wyposażenia wnętrz partnerów konkursu, w tym marki Drewpol. Przy tworzeniu projektu uczestnicy musieli uwzględnić dostarczone przez organizatowa plany mieszkań oraz wymagania ich użytkowników.

Dla autora wybranego projektu partnerzy ufundowali certyfikowane szkolenie z obsługi Revit Architecture - narzędzia ułatwiającego pracę architektów nie tylko na etapie koncepcji i projktowania, ale i realizacji samego projektu. Wszystkie prace, które spełnia warunki regulaminu konkursu będą prezentowane użytkownikom serwisy homplex.pl zarówno podczas głosowania w maju, jak i w celach promocji autorów przez kolejne 12 miesięcy po zakończeniu konkursu. Wybrane aranżacje Atlas Estates udostępnił na stronach swocih inwestycji prezentując możliwości aranżacyjne oferowanych mieszkań.

W konkursie projektanci sięgneli głównie po kategorię nowoczesnych fronków z oferty Drewopolu. Kuchnie we wszystkich projektach były otwarte na salon i znakomicie współgrały z całym otoczeniem, co potwiedza możliwość uniwestalnego stosowania tych frontów nie tylko w meblach kuchennych, ale i w każdym pomieszczeniu, poczynając od jadalni, przez salon, przedpokój, sypilanię czy łazienkę.

Wszystkim zwycięzcom konkurzu gratulujemy.

Pobierz: Drewpol wspiera młodych projektantów - typ: PDF

Urządzamy Dom i Mieszkanie - 2012/2013

PUCCINI XSF – front meblowy z ozdobnymi elementami (ornament w formie warkocza, frezowanie na łączeniach ramiaków). Całość podkreśla patyna harmonizująca z kolorem frontu. Materiał: drewno olchowe o ciepłej waniliowo-kremowej kolorystyce. Dzięki zestawieniu frontów Puccini z dodatkami typu kolumny, kapitele, pilastry można zaaranżować niepowtarzalną przestrzeń kuchenną

 

 

 

DWORZAK FM – klasyczny front meblowy w stylu rustykalnym, dodający wnętrzu ciepła. Podwójne ćwieki umieszczone w ramach akcentują jego wiejski charakter.Pionowe frezy zaznaczone w płycinie nawiązują do tradycyjnych wzorów meblowych o wyraźnie zarysowanych podziałach między deskami. Dyskretne patynowanie podkreśla nacięcia i ćwieki. Materiał: drewno bukowe o ciepłym wybarwieniu.

 

 

 

 

BUDAPESZT FZ – nowoczesny front o prostej konstrukcji (bez dolnego ramiaka), wykonany z ciemnego, trwałego drewna dębowego. Jego funkcjonalność zwiększa uchwyt, który tworzą specjalnie wyprofilowana płycina wraz z górnym ramiakiem.

 

 

 

Pobierz plik: Urządzamy Dom i Mieszkanie

Meble, Materiały i Akcesoria - styczeń 2013

Fronty meblowe Czajkowski XLF

Fronty gięte XLF w trzech kształtach: "eski", wklęsłe i wypukłe, stanowią gamę wyrobów poszerzających program klasycznych frontów firmy Drewpol z Osiny.

Kolekcja Czajkowski XLF to zestaw frontów i czół szuflad, które dzięki finezyjnym wygięciom przybierają różnorodne kształty. Gięte elementy zostały tak pomyślane, by możliwe było płynne poprowadzenie linii mebli. Stanowią one idealne rozwiązanie do zakończenia szafek kuchennych, jednak dzięki frontom i czołom o profilu „S” mogą pojawić się nie tylko na zakończeniu zabudowy.Wygięte fronty w różnych promieniach wyznaczają płynny, owalny kształt kuchni, niemal bez prostych linii. Gięte fronty XLF znajdują zastosowanie również w meblach pokojowych, nadają im stylowy, elegancki wygląd, pozwalają na wykonanie projektów nawiązujących do mebli z poprzednich epok, gdzie dominowały sekretarzyki, komody, biblioteczki z finezyjnie wygiętymi i zdobionymi drzwiczkami. W profilach gięcia frontów („eski”, wklęsłe, wypukłe) dostępne są także dodatki – listwy wieńczące, podszafkowe, cokołowe i galeryjki.

Wysokie cargo 

Przy projektowaniu kuchni często pojawia się niewielka przestrzeń, której nie można zabudować pełnowymiarową szafką, wówczas znajduje zastosowanie cargo. Do niegomocowane są elementy, których konstrukcja różni się od budowy frontów (najczęściej są to płaskie elementy, często zafrezowane, imitujące kształt drzwiczek). Firma Drewpol proponuje ciekawe, nietypowe rozwiązanie dla bardzo wysokiego cargo – frezowany trzon z wbudowanym drewnianym uchwytem o pionowych żłobieniach, na zwieńczeniu trzonu jest element z roślinnym dekorem, zaś u podstawy baza. Cargo zyskuje dodatkową funkcję, jest kolejnym dekoracyjnym akcentem w kuchni, wzbogaca, urozmaica zabudowę lodówkową, która przestaje być nudnym monolitem.

Kolumny


Również tu firma Drewpol ma ciekawą propozycję. W architekturze starożytnej kolumna była solidną podporą, zaś w kuchni spełnia jeszcze jedną funkcję, ozdabia, upiększa, a to dzięki zwieńczeniu z motywem roślinnym, który nawiązuje do dekoru zastosowanego w cargo. Pionowe żłobienia na trzonie kolumny, podkreślone patyną, nadają jej lekkości i również współgrają z trzonem w cargo. Podstawa kolumny, masywna, stojąca bezpośrednio na podłodze zdaje się podtrzymywać blat i stanowi solidną bazę dla lekkiego trzonu i finezyjnie zdobionego kapitelu. 

 

 

 

Akcesoria.meble.pl - marzec 2013

Fronty Drewpol: inspirujące piękno

Fronty Drewpol: inspirujące pięknoWraz z początkiem 2013 r. fi rma Drewpol otrzymała dwa wyróżnienia dla kolekcji frontów giętych „Czajkowski XLF”.

Pierwsze zostało przyznane przez kapitułę złożoną m.in. z architektów, projektantów wnętrz, przedstawicieli salonów meblowych, hurtowni akcesoriów i elementów meblowych, uczelni oraz instytucji związanych z branżą meblową w ramach konkursu „Meble Plus – Produkt 2013”. Drugie zaś zostało przyznane w ramach konkursu „Złote Ville 2013”, zorganizowanego przez redakcję miesięcznika „Villa”, gdzie przy ocenie produktów brane były pod uwagę wzornictwo, jakość, oryginalność i innowacyjność, ale także cena oraz adekwatność do potrzeb polskiego rynku. Dumni jesteśmy z otrzymanych wyróżnień i nagród. Cieszymy się z tego, że tworzymy produkt, który doceniany jest zarówno przez specjalistów związanych z branżą meblarską, jak i przez naszych odbiorców, dzięki którym powstają piękne, niebanalne projekty mebli. Trzy kolejne kolekcje „Rossini”, „Chopin” i „Bizet” wzbogaciliśmy o fronty gięte w dodatkowych promieniach gięcia i oryginalnych kształtach. Fronty gięte w ramach czterech kolekcji klasycznych „Bizet”, „Czajkowski”, „Rossini” i „Chopin” przybierają wyszukane, finezyjne kształt. Pozwalają na zaprojektowanie i wykonanie kuchni, gdzie linia mebli biegnie płynnie, meandrycznie, niemal bez prostych odcinków. Nasze fronty są również inspiracją dla projektantów klasycznych, ponadczasowych i nieprzemijających mebli pokojowych, gdzie królują sekretarzyki, biblioteczki, komody. Tak szerokie zastosowanie naszych produktów pozwala na zaaranżowanie kuchni i salonu w jednym spójnym stylu. A powstałe meble pokojowe i kuchenne służą i upiększają domy i mieszkania na długie lata.

Pobierz: Pobierz dokument typ:PDF

Urządzamy Kuchnie - maj 2013

Lakiernictwo - lipiec-sierpień 2012

Pełne wyrazu i szlachetności

Firma wyznaczająca wysokie standardy wykonawstwa, dbająca o rozwój wzornictwa i technologii, szanująca środowisko naturalne – tak w skrócie można scharakteryzować przedsiębiorstwo Drewpol produkujące fronty meblowe z drewna litego.

Firma Drewpol z Osiny istnieje na rynku 22 lata, dziś jest kilkuset osobowym przedsiębiorstwem, w którym proces rozwoju przebiega nieustannie i dotyczy wielu obszarów firmy, między innymi technologii, parku maszynowego, procesu produkcyjnego i produktu. – Naszym priorytetem jest dostarczanie klientom produktów najwyższej jakości, dlatego na każdym etapie produkcji prowadzimy szczegółową kontrolę, a proces produkcyjny przebiega zgodnie z wytycznymi systemu zarządzania jakością ISO 9001:2009 – wyjaśnia Agnieszka Markiewicz ze spółki Drewpol. – Ogromną wagę przykładamy do dbałości o środowisko, dowodem jest posiadany certyfikat FSC, co wiąże się ze stałą kontrolą ilości kupowanego surowca pod kątem
zgodności ze standardami FSC oraz nadzoru sprzedaży wyrobów certyfikowanych. 

Oferta firmy skierowana jest do klientów, którzy cenią sobie tradycyjne, stylowe wzornictwo, stąd też przewaga frontów klasycznych, ale odbiorcy, którzy wybierają proste formy, szukają produktów wpisujących się w najnowsze trendy wzornicze lansujące minimalizm i prostotę również mogą skorzystać z oferty Drewpol. Dla nich stworzono kolekcję frontównowoczesnych, wykonanych z drewna i eksponujących piękno tego naturalnego materiału. 

W Drewpolu prace nad nowymi projektami, nowym wzornictwem trwają nieustannie. Firma jest otwarta na bodźce płynące z rynku i stara się tworzyć ofertę jak najlepiej odpowiadającą aktualnym wymaganiom i oczekiwaniom klientów. 

A jak wygląda uszlachetnianie powierzchni drewna w przedsiębiorstwie? Aby zobrazować złożoność procesów należy zaznaczyć, iż do produkcji frontów używa się drewna litego wielu gatunków drzew: akacji, brzozy, buka,
czereśni, dębu, olchy, stosowane są też okleiny i obłogi w tych gatunkach, a ostatnio wprowadzonymi
do produkcji gatunkami drewna są jesion i sosna. Powierzchnia do lakierowa nia przygotowana jest więc na wiele różnych sposobów. Gatunki pierścieniowo naczyniowe, jak dąb i jesion, oprócz tradycyjnego sposobu
szlifowania pod barwienie bejcami, poddawane są w różnym nasileniu operacji szczotkowania w celu oczyszczenia porów drewna pod wykończenia emaliami i patynami w efekcie dekape lub bardziej agresywnego pogłębiania rysunku pod wykończenia pastami podkreślającymi usłojenie. W kilku modelach frontów drewno
sosnowe poddawane jest agresywnemu zabiegowi strukturyzacji polegającemu na wybraniu z powierzchni części usłojenia wczesnego, co w efekcie finalnym, w połączeniu z odpowiednim wykończeniem lakierniczym, pozwala stworzyć modne, nowoczesne wzornictwo. – Tak ciekawe efekty wykończenia powierzchni drewna uzyskujemy przy współpracy z dostawcami technologii i narzędzi do obróbki powierzchni drewna, jakimi są głównie firmy PolishStyl i 3M – mówi  Leszek Baryluk, technolog w firmie Drewpol.

– W zależności od tego jaki efekt chcemy uzyskać i na jakim gatunku drewna, wymagane są inne materiały do strukturyzacji. Dlatego też firma PolishStyl opracowała specjalnie dla nas niektóre materiały szlifierskie, jak na przykład zestaw specjalnych głowic z drutem stalowym i Tynexowym – dobranych precyzyjnie do określonego
efektu struktury powierzchni. Dzięki naszej współpracy powstały maszyny, które pozwalają na realizację procesu strukturyzacji również na frontach giętych. 

Prace szlifierskie wykonywane są głównie ręcznie na kilku stanowiskach. Ogromna liczba detali, ich zróżnicowanie, różnorodność gatunków drewna, to wszystko wymaga indywidualnego podejścia i zastosowania odpowiednio dobranych materiałów. Tam, gdzie jest to możliwe do przygotowania powierzchni stosuje się technologię szczotkowania. Polishstyl jako dostawca tej technologii, bazując na swoim wieloletnim doświadczeniu, dobrał parametry szczotek ściernych i nastawy maszyn, tak że można uzyskać perfekcyjną jakość oraz równomierność i powtarzalność szlifowania. 

Zmienia się również tradycyjna technologia barwienia drewna oparta na zwykłych barwnikach rozpuszczalnikowych nanoszonych metodą natrysku. – Przy współpracy z firmam i AkzoNobel i Valresa sukcesywnie wdrażamy i pracujemy nad udoskonaleniem techniki stosowania bejc wcieranych – dodaje L. Baryluk. 

– Materiały te, dzięki dłuższemu wysychaniu i głębszemu w wnikaniu w powierzchnię drewna, bardzo mocno uwydatniają rysunek drewna i wszelkie jego walory estetyczne. Gatunki drewna, które barwione tradycyjnym wykończeniem posiadają ledwie dostrzegalny rysunek, pod barwnikiem wcieranym nabierają wyrazu i szlachetności, kolejne zabiegi lakiernicze w tej technologii wprowadzają bardzo ciekawą grę kolorów w wyrobie finalnym.

Fronty płaskie barwione i lakierowane są najczęściej na liniach automatycznych, gięte natomiast jedynie ręcznie. Różnorodność oferty wymaga używania wielu kolorów bejc i patyn. W przedsiębiorstwie funkcjonują dwie linie firmy Cefla: jedna wykorzystywana jest do lakierowania, druga do barwienia. Natomiast do aplikacji używany jest sprzęt kilku producentów: Wagnera, Kremlina. Firmy Cefla jest również piec do suszenia lakierów. Składa się on z czterech komór, w których są po 22 półki. Detale, po nałożeniu kolejnych warstw lakieru, przechodzą przez każdą z komór, w których następuje stopniowe suszenie. Piec opuszczają już detale o temperaturze podobnej do tej panującej w lakierni, zatem po nałożeniu i wysuszeniu ostatniej warstwy mogą być od razu pakowane.

– Pracujemy głównie wykorzystując włoskie lakiery poliuretanowe, ale mając na uwadze ochronę środowiska naturalnego i wymogi dyrektyw unijnych, uważnie obserwujemy rynek materiałów lakierniczych wodnych i systematycznie prowadzimy próby z ich udziałem – mówi L. Baryluk. – W naszej opinii, obecnie proponowane na rynku produkty wodne nie zastępują w pełni takich oczekiwań wykończenia powierzchni frontów ramowo-płycinowych jakie dają poliuretany. Z pewnością biorąc pod uwagę duży i szybki postęp w tej dziedzinie sytuacja ta z czasem ulegnie zmianie. Mając jednak świadomość konieczności ochrony środowiska naturalnego zarząd firmy podjął działania zmierzające do zakupu instalacji redukującej emisję LZO.

Swoimi produktami Drewpol udowodnił, iż potrafi wydobyć z drewna to, co w nim najlepsze – niepowtarzalny rysunek, naturalne piękno, trwałość i harmonię. 

Pobierz: Lakiernictwo - typ: PDF

 

Dobrze Mieszkaj - czerwiec-lipiec 2012

Kuchnia rustykalna

Styl rustykalny nawiązuje do tradycji wiejskich. Fronty kuchni często są mocno postarzane wszelkimi dostępnymi technikami, zawierają sęki i spękania. Często wykorzystywane jest lite surowe drewno, nadające naturalny wygląd. Charakterystyczne są także wszelkie zdobienia,
rzeźby czy tralki. Stosujemy raczej małe podziały na szufladki, zakamarki, a fronty otwieramy za pomocą stylizowanych gałek. Meble postarzane są poprzez liczne spękania, niedomalowania, przecierania farby i zacieki. Charakter kuchni rustykalnej jest ciężki, do jej zrobienia często stosujemy lite drewno, np. dębowe czy bukowe.

Ciężkie meble doskonale będą się komponować z płytkami czy mozaiką kamienną lub imitującą kamień. Używamy tonów ciepłych – od beży po brązy. Do takiej kuchni warto dopasować stylizowane AGD, który podkreśli jej tradycyjny charakter – okap, płytą gazową, tzw. „żywy ogień“, stylowy piekarnik przypominający tradycyjny piec czy ceramiczny zlew z finezyjnie wykręconą baterią. Tu można sobie także pozwolić na bibeloty, nadające wnętrzu ciepłego klimatu.

Pamiętajmy jednak, że kuchnia rustykalna ma ciężki charakter ze względu na ilość zdobień, dlatego dużo lepiej będzie prezentowała się w dużych przestrzeniach. Jeżli jednak nie chcemy zrezygnować z takiego stylu, polecamy zastosowanie jasnych frontów, np. przecieranej bieli, kremu, czy beżu.

Kuchnia prowanslaska

Kuchnia w stylu prowansalskim powinna być przestronna, jasna, ciepła, miła niczym dom babci, ozdobiona dużą iloscia dodatków. Meble mogą być białe lub écru w połączeniu z naturalnym drewnem, przetarciami na powierzchni frontów i patyną na krawędziach mebli.

Występują tu także różnego rodzaju fazowania, płyciny i listwy dekoracyjne oraz uchwyty w postaci
patynowanych gałek lub stylizowanych z ceramiką. Dodatki są w jasnych zieleniach, błękitach, różach, natomiast ściany w odcieniach delikatnej żółci, złamanej bieli czy ochry i w innych pastelowych odcieniach. Te kolory stworzą niepowtarzalny klimat i, co ważne, sprawią, że nasza kuchnia stanie się przytulna.

Szczególnie ważną rolę odgrywają kwiaty – powinny pojawiać się w dodatkach jako motyw przewodni, jak i zdobić wazony oraz finezyjne, ceramiczne doniczki czy kosze wiklinowe. Wszelkie tkaniny są udekorowane motywami roślinnymi, takimi jak wyszywane oliwki i lawendy. Podłoga w tym stylu zazwyczaj jest wzorzysta: szaro -niebiesko -zielona mozaika, wzór podobny do szachownicy czy duże płyty w jasnym kolorze uzupełnione
drobną kostką w czerni. Serce kuchni stanowi duży stół, ponieważ tu odbywają się spotkania rodzinne czy
biesiady z przyjaciółmi.

Charakterystyczna jest także wyspa na centralnym miejscu, przy której przygotowuje się posiłki.

Pobierz : Dobrze mieszkaj czerwiec_lipiec 2012 typ: PDF
Pobierz : Dobrze mieszkaj czerwiec_lipiec 2012_a typ: PDF

Meblarstwo - czerwiec 2012

Drewpol od lat wierny jest jednemu surowcowi stolarskiemu – temu najszlachetniejszemu, czyli drewnu. Potrafi w sobie wiadomy sposób pokazać to, co w nim najlepsze – niepowtarzalny rysunek, naturalne piękno, trwałość i harmonię. Przez wiele lat w ofercie firmy dominowały fronty o klasycznym wzornictwie, i nadal stanowią trzon produkcji, ale pojawiły się również fronty nowoczesne. To ta linia jest sukcesywnie poszerzana, a jej szczególnymi przedstawicielami są fronty o formach prostych skierowane do kuchni zaaranżowanych w modernistycznym, minimalistycznym trendzie.

Dla miłośników minimalizmu

Godnym uwagi jest front „Warszawa”, do wykonania  którego posłużył specjalnie przygotowany materiał sosnowy. Surowiec poddany został procesowi strukturyzacji, w efekcie czego na powierzchni powstały żłobienia, a następnie został wybarwiony w śnieżnej bieli. Do linii nowoczesnej należy także front „Londyn” w jasnej kolorystyce. Specjalnie wyprofilowana płycina wraz z górnym ramiakiem tworzą uchwyt, dzięki czemu powstał kompletny, w pełni funkcjonalny produkt. Prosta konstrukcja, trwały dębowy materiał, wbudowany uchwyt to główne walory tego modelu. Kolejnym przedstawicielem nowoczesnej kolekcji jest front „Bruksela”.
Ten wzór prezentuje się najlepiej w kuchniach przestrzennych, gdzie przewidziano szerokie szafki i szuflady, ponieważ jego płaska płycina z poziomym układem okleiny i szeroka uciosowa rama są dobrze wyeksponowane. Dla miłośników klasycznych rozwiązań Drewpol ma też kilka ciekawych propozycji. Jedną z nich jest „Bellini” – front o konstrukcji tradycyjnej z solidną skokową ramą, wykonany w ciemnym wybarwieniu z wyraźnie podkreślonym rysunkiem usłojenia. Może być on stosowany także w meblach pokojowych, dlatego wybierany jest często przez miłośników spójnych aranżacji kuchni i salonu. Przepych, bogactwo, elegancja – tymi określeniami można opisać kuchnie z frontami „Puccini”. Zawiera on szereg ozdobnych elementów, takich jak ornament w postaci warkocza czy fazki na łączeniach ramiaków,
a wszystko podkreślone patyną zharmonizowaną z kolorem frontu. Wzbogacając meble kuchenne z frontami „Puccini” dekoracyjnymi dodatkami typu kolumny, kapitele i pilastry, można stworzyć piękną, niepowtarzalną przestrzeń. 

Dekoracje równie ważne jak fronty

Niekwestionowanym atutem oferty Drewpolu  jest bogactwo elementów dekoracyjnych, uzupełniających ofertę frontów. Oprócz pilastrów, kolumn, galeryjek czy listew wykończeniowych, oferta obejmuje również okapy wraz z drewnianymi opaskami. Opaski swoim kształtem nawiązują do listew wykończeniowych, posiadają takie same profile i dekoracyjne ornamenty. I co najważniejsze, wybarwiane są w kolorach takich samych jak zamawiane przez klienta fronty. Stanowią więc z okapem kompletny produkt, który wkomponowuje się w kuchnię i harmonizuje z frontami.

Pobierz: meblarstwo 6-2012 - typ: PDF

Meble, Akcesoria i Materiały - maj 2011

Pasja Zaklęta w Drewnie

Wśród firm produkujących fronty drewniane jednym z liderów na polskim rynku jest firma Drewpol mieszcząca się w podgoleniowskiej Osinie. Jej produkty prezentowane rokrocznie na międzynarodowych targach branży meblarskiej podbijają także rynki zagraniczne. Na przestrzeni ponad 20 lat działalności Drewpol zaistniał jako producent wyznaczający wysokie standardy wykonawstwa, dbający o rozwój wzornictwa i technologii

W zeszłym roku firma obok charakterystycznej dla siebie kolekcji tradycyjnej zaproponowała klientom kolekcję nowoczesną, prezentując swoje osiągnięcia w zakresie mistrzowskiej obróbki drewna metodami nietypowymi, niespotykanymi dotąd na polskim rynku frontów kuchennych. Przeglądając ofertę, warto zwrócić uwagę na konstrukcję frontów. Znaleźć tu można modele o konstrukcji płytowej i ramiakowej (z płyciną) – ramiaki o konstrukcji czopowej lub uciosowej, zestawione z płyciną płaską, płaską z frezem pionowym lub z płyciną profilowaną. Ogromnym atutem producenta jest możliwość zamówienia przez klienta unikalnych frontów giętych. Z uwagi na wrażliwość materiału, jakim jest prawdziwe drewno, wykonanie takiego frontu jest procesem niezmiernie trudnym. Drewpol daje gwarancję powtarzalność kształtu, idealnego wymiaru i staranności wykonania. Można bez obaw zamawiać fronty  gięte o dowolnej wysokości, z dowolnym wypełnieniem – płycinowym lub szklanym.

Z ciekawych nowości, którymi uzupełniono tegoroczną ofertę, są fronty ze szkłem w ramie aluminiowej z wybranym motywem graficznym jako ciekawym dodatkiem do nowoczesnych kuchni. Jest to rozwiązanie bardzo elastyczne, gdyż motyw można podzielić na dowolną
ilość modułów – frontów o dowolnych szerokościach. 

Oczywiście amatorzy kuchni tradycyjnych znajdą cały wybór szkieł witrażowych i dekoracyjnych do frontów prostych i giętych. Wiedząc doskonale, że czasem niewielka zmiana czyni ogromną  różnicę, Drewpol zaproponował w ofercie cały wachlarz detali wykończeniowych. Wśród elementów uzupełniających znaleźć można: blendy, czoła, płyty korpusowe, listwy ozdobne, maskujące, podszafkowe, narożne, pilastry, stopki cokołowe,
szufladki, ramki korpusowe, galeryjki – również gięte – wszystko w identycznych, zgodnych z zamówieniem kolorach, bez obaw, że poszczególne elementy będą odbiegać wybarwieniem. Dopasowane może być również wykończenie okapu. Ciekawą dekorację dla miłośników kuchni klasycznej stanowić może dostępna w ofercie kolumna, którą wykończy baza oraz specjalnie dobrany kapitel, woluta czy korbel.

W ostatnio wydanym katalogu produktów firmy Drewpol, zatytułowanym  „Inspiracje 2011 – Kuchnie z charakterem”, znajdziemy ponad 30 propozycji w interesujących aranżacjach. 

Fronty klasyczne dedykowane są znakomitym kompozytorom muzyki klasycznej. I tak zwraca uwagę elegancją i dynamiką front Haendel (typ XAJF) – wykonany w części ramiakowej z litego drewna olchowego z okleinowaną płyciną, dostępny w pięciu ciepłych wybarwieniach. Łagodne wykończenie uzupełnia ukośnie prowadzone linie ramiaka i profilowanej płyciny. 

Podobnie profilowaną płycinę, tym razem w ciemnych wybarwieniach, znajdziemy we froncie Ravel (typ FG). Płycina z plastycznym, wyrazistym rysunkiem słojów drewna czereśniowego idealnie wpasowuje się w prosta ramę. Patynowane krawędzie podkreślają świetne proporcje.

W jasnej, popularnej ostatnio kolorystyce zobaczymy fronty tworzące kuchnię katalogową Stravinsky(typ EP). Do kuchni skomponowanej z tego typu frontów dedykowany jest cały wachlarz dodatków wykończeniowych, dzięki którym może ona nadać niepowtarzalnego klimatu każdemu wnętrzu kuchennemu. Emalia wiodąca zaprezentowana jest w katalogu firmy w efektownej aranżacji. 

Jedną z najbardziej tradycyjnych propozycji frontu jest piękna bukowa kuchnia Dworzak (typ FM). W ciemnym, ciepłym wybarwieniu, które podkreślone jest podwójnymi ćwiekami umieszczonymi w ramiaku,  stworzyć mogą przytulną, rustykalną kuchnię. Pionowe frezy zaznaczone
w płycinie nawiązują do tradycyjnych wzorów meblowych, gdzie wyraziście zarysowane były podziały między deskami. Dyskretne patynowanie
utwierdza w zdecydowanym charakterze tej propozycji. Z kolekcji nowoczesnej, inspirowanej europejskimi miastami warto zwrócić uwagę na dębowy front Budapeszt (typ FZ), w którym bejca o nasyconym, wiśniowo-kasztanowym odcieniu podkreśla oryginalny wertykalno-horyzontalny układ słojów.

Umieszczone w układzie poziomym słoje dębowe zamyka pionowa linia słojów proporcjonalnej ramy. W jaśniejszym wybarwieniu ich rysunek jest równie pięknie podkreślony. Ciekawie rozwiązano kwestię uchwytu, który w formie podchwytu jest zintegrowany z górną częścią frontu.

Ciekawą kolorystyczną nowinką jest zastosowanie wspomnianych już wcześniej wcieranych w bejcę lub emalię past lub patyny. Stosowane dotychczas w tradycyjnych frontach techniki świetnie sprawdziły się w nowoczesnym projekcie Barcelona (typ FT). Front ten dostępny
jest w trzech wersjach kolorystycznych i w dwóch gatunkach  drewna – o zmiennym wzorze słoi, dodatkowo podkreślonym specjalną pastą. Wybierając dąb, uzyskano przewagę poziomych i pionowych linii, natomiast decydując się na jesion – w głównej części frontu – płycinie – otrzymano niezwykły, meandrujący wzór jesionowych słoi. 

Oryginalny, urbanistyczny design odnajdziemy w propozycji Helsinki (typ FTG). Ten strukturyzowany front sosnowy, nie jedyny w ofercie Drewpolu, w trzech wybarwieniach, jest jedną z ciekawszych propozycji tego producenta. Znana, zdawałoby się, że niemal nudna już sosna, w tym wydaniu po raz kolejny ukazała swe walory dekoracyjne. Patyna uwydatnia piękną, głęboko rzeźbioną fakturę drewna. 

To tylko wybrane z bogatej oferty przykłady frontów, z których zbudować  można kuchnię jedyną w swoim rodzaju, bardzo indywidualną, wyjątkową. Z całą pewnością można powiedzieć, że są to fronty  na lata. Gwarancją jakości jest świetna, jednocześnie nowoczesna i ekologiczna technologia, a także uzyskane przez firmę certyfikaty. Warto podkreślić, że przy całej technologii na przeważającej części etapów pracy nad produkcją frontu – to ludzie i ich pasja, doświadczenie i mistrzostwo w pracy z drewnem, czyli ceniony za granicą „hand made” jest najważniejszy.

Producent podkreśla możliwość bardzo indywidualnego potraktowania projektu oraz gwarantuje powtarzalność wzoru oraz kolorystyki w momencie, kiedy nastąpiłaby potrzeba rozbudowania czy przebudowania istniejącej kuchni czy wnętrza. Kuchnie z Drewpolu to kuchnie z charakterem. To pasja zaklęta w drewnie.

Pobierz : Meble, akcesoria i materiały maj-2011 - typ: PDF